jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Homilia i hermeneutyka biblijna (Łk 24,13–35) | głębia

Homilia i hermeneutyka biblijna (Łk 24,13–35) | głębia

Ewangelia III Niedzieli Wielkanocy (Łk 24,13-35) prowadzi nas do Emaus. Razem z uczniami spotykamy Jezusa zmartwychwstałego. Co się wydarza? Jakie słowa przekazuje nam Zbawiciel? Na te i inne pytanie odpowiada o. Piotr Gryziec.

Ewangelia na III Niedzielę Wielkanocną, Rok A (Łk 24,13-35)

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali.

On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».

Zapytał ich: «Cóż takiego?»

Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».

Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»

W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Oto słowo Pańskie.

Komentarz do Ewangelii (Łk 24,13-35)

Uczniowie w drodze i ich „homilia”

Co robili uczniowie idący do Emaus? „Rozmawiali i rozprawiali ze sobą” – tak czytamy w Biblii Tysiąclecia. Pierwszy z tych czasowników w języku greckim brzmi homilein – od niego pochodzi nasza homilia! Moglibyśmy zatem powiedzieć, że uczniowie prowadzą ze sobą „homilię”. Homilia w dzisiejszym znaczeniu jest to komentarz do czytań biblijnych, natomiast „homilia” dwóch uczniów idących do Emaus była ich komentarzem do wydarzeń, jakie miały miejsce niedawno w Jeruzalem. Drugi czasownik – sydzetein – jest czasownikiem złożonym powstałym przez dodanie przedrostka syn– do czasownika dzetein. Dosłownie znaczy on „wspólnie poszukiwać”. Domyślamy się, że uczniowie wspólnie szukają wyjaśnienia tego, co się wydarzyło w Jeruzalem.

Jeruzalem jako miejsce historii zbawienia

Zatrzymajmy się na chwilę nad nazwą miasta Jeruzalem. Może zauważyliście, że w polskim Nowym Testamencie występują dwie wersje nazwy tego miasta: Jerozolima i Jeruzalem. Wynika to stąd, że w tekście greckim także występują dwa różne określenia. Jerozolima jest nazwą czysto geograficzną, neutralną, określającą miejsce na mapie Ziemi Świętej. Jeruzalem (z hebr. Jeruszalaim) jest nazwą „teologiczną”, określającą szczególną pozycję, jaką to miasto zajmowało w historii świętej, historii zbawienia.

Jezus jako klucz do Pisma

W pewnym momencie Jezus „włącza się” w prowadzoną przez uczniów „homilię”. Nie można głosić homilii, czyli interpretować wydarzeń, które się dokonały w Jeruzalem, Świętym Mieście, nie uwzględniając osoby Jezusa. On jest kluczem do zrozumienia wszystkich Pism (czyli Biblii). W w. 27 przeczytamy, że Jezus „wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. Słowo „wykładał” to greckie diermeneusen, on niego pochodzi hermeneutyka, czyli nauka zajmująca się wyjaśnianiem tekstów biblijnych. Potem uczniowie mówią między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy… Pisma nam wyjaśniał?” (w. 32). Tutaj tekst oryginalny brzmi: „Pisma nam otwierał”, to znaczy, że osoba Jezusa jest kluczem hermeneutycznym do zrozumienia Biblii.

Czy serce nie pałało w nas, kiedy… Pisma nam wyjaśniał?

Uczniowie „spodziewali się, że On miał wyzwolić Izraela” (w. 21). Czasownik lytroun należy do grupy semantycznej związanej z „wykupem”, u św. Pawła natomiast przyjmuje sens „odkupienia” w znaczeniu religijnym. Jezus rzeczywiście odkupił Izraela, nie tylko zresztą Izraela, ale całą ludzkość, jednak w zupełnie innym sensie niż tego się spodziewali dwaj uczniowie (i nie tylko oni). Mamy tu do czynienia z typową dla Nowego Testamentu transpozycją znaczenia słowa, przeniesienia go na wyższy poziom znaczeniowy.

„Zostań z nami” – droga do komunii z Jezusem

Po zakończeniu „homilii” z udziałem Jezusa, uczniowie proszą Go: „Zostań z nami!”. Mamy tutaj kolejny interesujący czasownik, mianowicie menein, który oznacza „pozostać, trwać, mieszkać”. Czasownik ten bardzo często występuje u św. Jana i oznacza trwałą więź uczniów z Jezusem. W J 15,4 Jezus mówi: „Trwajcie we Mnie, a Ja w was” i dalej: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,6). Jezus pozostał z nimi. Spotkanie przy stole jest momentem zbudowania takiej szczególnej więzi z Chrystusem.

Emaus i eucharystyczne rozpoznanie Pana

Zwłaszcza, że ta więź zostaje zbudowana w kontekście Eucharystii. Cztery czasowniki użyte w w. 30: wziął (chleb), pobłogosławił, połamał i podał – to są te same czasowniki, które ewangeliści wymieniają podczas ustanowienia Eucharystii w wieczerniku. Co więcej, fraza „zajął miejsce u stołu” w oryginale jest oddana przez czasownik „położyć się”, w takiej bowiem pozycji spożywano w starożytności uroczystą wieczerzę i w takiej pozycji również uczniowie spożywali Paschę razem z Jezusem. Tak więc finał wydarzeń w drodze do Emaus ma wyraźne konotacje eucharystyczne.

Poznali Jezusa. W języku biblijnym słowo „poznać” ma sens o wiele głębszy niż w naszym języku potocznym. Poznać kogoś to nie znaczy stwierdzić jego tożsamość, ale wejść z nim w bliską, wręcz intymną relację. „Poznać” kobietę znaczyło: mieć z nią stosunek płciowy. „Poznanie” Jezusa wyraża tę samą relację, która wcześniej została wyrażona terminem „trwać” w Nim, „pozostawać” z Nim. Eucharystia jest misterium, w którym poprzez spożywanie Jego ciała dokonuje się bliskie spotkanie z Jezusem, realizuje się głęboka wspólnota z Nim.

Liturgia słowa i liturgia Eucharystii

Wydarzenia opisane przez św. Łukasza w 24. rozdziale jego Ewangelii wprowadzają nas w przeżywanie Eucharystii. Pierwsza część relacji to liturgia słowa, która ma miejsce w drodze: Jezus podczas homilii objaśnia, co w Piśmie Świętym odnosi się do Niego, czyli przeprowadza chrystologiczną hermeneutykę. Druga część to spotkanie przy stole eucharystycznym, kiedy uczniowie spożywają chleb, w którym rozpoznają ukrytego w nim niewidocznego Jezusa i wchodzą z Nim w głęboką relację.

Ewangelia Łk 24,13–35 w innym ujęciu

Komentarz do Łk 24,13–35 o. Zdzisława Kijasa OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Piotr Gryziec OFMConv Absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Papieskiego Instytutu Biblijnego w Rzymie. Nauczyciel akademicki, tłumacz, bloger. Wykłada teologię Nowego Testamentu w Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów w Krakowie. Autor kliku pozycji książkowych i licznych artykułów naukowych i popularnych.