
Przypomnij sobie, jak ostatnio organizowałeś ważną dla Ciebie uroczystość. Kogo na nią zaprosiłeś? Zapewne byli to Twoi bliscy. Tymczasem Jezus radzi, aby zapraszać biednych i chorych – dlaczego? Przeczytajcie komentarz o. Piotra Gryźca na XXII Niedzielę Zwykłą.
Ewangelia na XXII Niedzielę Zwykłą, Rok C (Łk 14, 1. 7-14)
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: «Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony». Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».
Faryzeusze – śledczy i strażnicy prawa
W Ewangeliach faryzeusze są przedstawiani nie tylko jako hipokryci, ale także jako śledczy. Chodzą za Jezusem nie po to, aby słuchać Jego nauki, lecz aby wychwycić u Niego jakąś niezgodność z Prawem Mojżeszowym, żeby móc Go oskarżyć.
W społeczeństwie żydowskim (zresztą nie tylko żydowskim) zajmowanie odpowiednich miejsc na ucztach – zgodnych z posiadaną pozycją społeczną – było bardzo ściśle przestrzegane.
Uważano za obrazę sytuację, w której jakaś znacząca osobistość miała usiąść obok kogoś nieznanego lub pochodzącego z niższej warstwy. W opisanym przypadku miejsca nie były z góry przydzielone (jak to często stosowano), lecz każdy wybierał je sobie według swojej godności.
Przypowieść o miejscu przy stole
Ta sytuacja staje się dla Jezusa pretekstem do opowiedzenia przypowieści. Grecki termin parabolē miał w starożytności bardzo szerokie znaczenie i mógł oznaczać przykład lub radę zilustrowaną konkretną sytuacją.
Taki sposób nauczania Jezusa wiązał się z semickim sposobem myślenia, który nie był abstrakcyjny, lecz obrazowy, oparty na sytuacjach wziętych z codziennego życia.
Jezus przestrzega faryzeuszów przed uzurpowaniem sobie prestiżowego miejsca na uczcie. Ocena, które miejsce należy się konkretnemu zaproszonemu, należy tutaj do gospodarza.
Wywyższony czy poniżony?
Opowiedziany przykład Jezus kończy konkluzją:
O tej zasadzie, która występuje w Ewangeliach więcej razy, wspominałem już tydzień temu. Nawet Apostołowie mieli problem z przyjęciem tej reguły, tak że Jezus musiał im przypominać:
Dlatego zachęca, aby zawsze wybierać sobie ostatnie miejsce, czyli to najmniej zaszczytne.
Kogo zapraszać na ucztę?
Jezus jednak idzie jeszcze dalej. We wskazaniach skierowanych pod adresem gospodarza burzy wszelkie ustalone zasady kultury żydowskiej, kiedy zachęca, aby nie zapraszać na ucztę przyjaciół, krewnych czy zamożnych sąsiadów, lecz ubogich, ułomnych, chorych – czyli ludzi z marginesu społecznego.
Najbardziej szokujące jest jednak stwierdzenie:
W tym momencie przychodzi na myśl inne powiedzenie Jezusa, cytowane przez św. Pawła podczas pożegnania ze starszymi Kościoła z Efezu:
To znaczy, że nie tylko ubodzy są szczęśliwi (por. Łk 6,20b), ale również bogaci, którzy dzielą się hojnie z ubogimi (Mt 5,3).
Chrześcijanin powinien zawsze pamiętać o przyszłym życiu, kiedy otrzyma „zapłatę” od Boga.
Intencja Jezusa
Kogo więc zapraszać na ucztę?
Wskazania Jezusa pod adresem gospodarza są bardzo radykalne, jednak nie trzeba ich rozumieć dosłownie.
Intencją Jezusa jest to, aby nie przywiązywać wagi do tego, co się posiada, lecz być zawsze gotowym dzielić się z potrzebującymi.
Jeśli chcesz spojrzeć na te same niedzielne czytania z innej perspektywy – zajrzyj do dzisiejszego odcinka „słowotwórczego”.
