jesteś na stronie franciszkanie.pl

film | Musisz zostać zdemaskowany, by wejść na głębszy poziom | Rekolekcje wielkopostne #3

Musisz zostać zdemaskowany, by wejść na głębszy poziom | Rekolekcje wielkopostne #3

W trzecim odcinku naszych rekolekcji wielkopostnych – poświęconych autorytetom – pochylamy się nad postacią Samarytanki. Jest ona pierwszą kobietą, której przyglądamy się w tych rozważaniach. Motyw jej spotkania
z Jezusem przy studni otwiera przed nami ciekawą perspektywę, dotyczącą relacji człowieka z Chrystusem. Samarytanka wchodzi z Nim w niepozorny dialog. Ten jednak, niespodziewanie prowadzi ją w głąb serca i sprawia, że nic nie będzie już takie, jak dawniej.

Zapraszamy do odsłuchania trzeciego odcinka naszych rekolekcji wielkopostnych, poświęconych autorytetom. Tym razem dzielimy się swoimi spostrzeżeniami na temat Samarytanki. Zachęcamy do zapoznania z tą ciekawą postacią:

Możesz również posłuchać w formie podcastów:

Czy przyjmiesz zaproszenie do dialogu?

Spotkanie Jezusa z Samarytanką z jednej strony odsłania postawę Chrystusa wobec człowieka grzesznego, zagubionego, samotnego, odczuwającego pustkę i pogrążonego w beznadziei. Z drugiej natomiast pokazuje, w jaki sposób dać się odnaleźć Temu, Który może pomóc nam wyjść nawet z najtrudniejszej sytuacji. Jezus nie zraża się naszymi słabościami, nie przekreśla nas ani nie potępia. Wychodzi nam na przeciw, ale – nie narzucając się – czeka cierpliwie na nasz ruch. Gdy zrobimy pierwszy krok, wtedy zaczyna działać. W odpowiednim momencie oraz w sposób delikatny stwarza przestrzeń ku temu, aby każdy z nas miał możliwość otworzyć przed Nim swoje serce. Samarytanka skorzystała z takiej okazji. Przyjęła zaproszenie do dialogu, jaki w sposób diametralny odmienił jej los.

Grzech zamyka nas na spotkanie z Bogiem

Pochylając się nad postacią Samarytanki, najpierw można dostrzec w niej osobę, która czuje się w sytuacji bez wyjścia. Spragniona miłości i bliskiej relacji weszła na niewłaściwą drogę – znalazła na niej jedynie pustkę oraz rozczarowanie.
To poszukiwanie stało się dla kobiety destrukcyjne – wizja spełnionego pragnienia okazała się w rzeczywistości bolesnym doświadczeniem. Na przykładzie Samarytanki można więc zobaczyć, jak w naszym życiu działa grzech. Przychodzi on jako fałszywa obietnica, pozbawiona perspektyw.

Co więcej, grzech może uniemożliwiać nam wejście na głębszy poziom odczytywania rzeczywistości, co przekłada się na relację z Bogiem, Którego wówczas nie rozpoznajemy i pozostajemy zamknięci na spotkanie z Nim.

Prawda otwiera serce

Samarytanka była początkowo zdezorientowana oraz onieśmielona otwartością Jezusa, Który nie zachowywał się wobec niej tak jak inni – czyli z pogardą
i lekceważeniem. Mimo tego, kobieta pozostaje nieufna. Posługuje się półprawdą,
a ze wstydu ukrywa się za nią. Tym samym nie rozumie jeszcze, czym jest woda żywa, jaką pragnie napoić ją Chrystus. Nadchodzi jednak chwila, kiedy Jezus konfrontuje Samarytankę z prawdą. To dla kobiety moment oczyszczenia, które pozwala jej otworzyć swoje serce na Niego. Została „zdemaskowana”, ale doznała przyjęcia oraz akceptacji ze strony Chrystusa. Dopiero to doświadczenie przenosi ją na głębszy poziom, na jakim Jezus chciał spotkać się z nią już na samym początku ich dialogu.

Konfrontacja, która nigdy nie upokarza

Rozmowa Chrystusa z Samarytanką ukazuje nam również, z jaką delikatnością, czułością i wyczuciem podchodzi On do każdego człowieka. Z troski upomina nas, poucza oraz konfrontuje z prawdą, bo zależy Mu na naszym zbawieniu. Nigdy jednak nikogo nie upokarza ani nie oskarża. Nie wystawia nas na pośmiewisko czy publiczny osąd. Jezus spotyka się z Samarytanką na osobności – tak jak z każdy z nas, w naszych sercach. Jego szacunek dla kobiety i poszanowanie jej godności sprawia, że odradza się w niej poczucie własnej wartości. Z jednej strony zaakceptowała to, kim jest. Z drugiej natomiast przyjęła perspektywę wieczności. Doświadczenie miłości Chrystusa oraz bliskiej relacji z Nim motywuje ją do tego, by już więcej nie utracić życia, które na nowo odzyskała. Mało tego – pragnie dzielić się nim z innymi.

Jezus wie, gdzie wyjść, żeby nas spotkać

Chrystus spotkał się z Samarytanką przy studni – w miejscu, w jakim ona chciała ukryć się przed światem. Wyszedł naprzeciw kobiecie być może w najgorszym momencie jej życia – kiedy czuła, że straciło ono dla niej sens. Na przykładzie Samarytanki można zauważyć, że Jezus chce przyjść również do każdego z nas – z woli Ojca i z miłości do człowieka. Pragnie spotykać się z nami oraz pozostawać w ciągłej relacji – bez względu na okoliczności życia. Dlatego też zawsze znajdzie okazję, by to mogło się wydarzać.

Chrystus jest gotowy na nasze niezrozumienie, zaskoczenie czy zamknięcie, ale nie przekreśla nas za to. Każdego z osobna nieustannie zaprasza do dialogu – patrząc w przód, a nigdy do tyłu.
podziel się:
Redakcja