jesteś na stronie franciszkanie.pl

wydarzenia | Niósł relikwie świętego Franciszka. Teraz pełni przy nich dyżury

Niósł relikwie świętego Franciszka. Teraz pełni przy nich dyżury

– Tylu ludzi tu przychodzi, żeby pomodlić się przy świętym Franciszku. Relikwia to jest pozostałość – nie tylko habit czy jakieś pisma, ale kości, resztki. Spotkał mnie zaszczyt, że akurat w tym czasie tu jestem i pracuję tutaj. Przeżycie niesamowite, prawie nie do opisania. Sam tego jeszcze tak do końca nie ogarnąłem… – mówi z wielkim entuzjazmem ojciec Marek Kołodziejczyk. Franciszkanin „niósł” trumnę z relikwiami Świętego podczas uroczystego przeniesienia doczesnych szczątków z krypty, do dolnego kościoła bazyliki
w Asyżu. Mało tego, ojciec Marek pełni dyżury przy trumnie, którą można zobaczyć do 22 marca 2026 roku. 

Tłumy przy szklanej trumnie św. Franciszka

Bazylika Św. Franciszka w Asyżu w sposób szczególny tętni teraz życiem. Miejsce to nawiedza mnóstwo pielgrzymów, którzy chcą chociaż na kilka sekund znaleźć się przy relikwiach założyciela Zakonu Braci Mniejszych. Pokonują wiele kilometrów
i czekają przez kilka godzin, by dotknąć trumny oraz powierzyć Świętemu swoje intencje. Wyjątkowa forma spotkania z Franciszkiem jest możliwa dzięki publicznemu wystawieniu jego doczesnych szczątków, z okazji 800. rocznicy śmierci pierwszego franciszkanina.

Dwaj franciszkanie przy szklanej trumnie z relikwiami św. Franciszka w bazylice w Asyżu.
Relikwie św. Franciszka w Asyżu (źródło: Facebook SAN FRANCESCO D'ASSISI)
Dzieje się tutaj dużo – szczególnie teraz, w tym czasie, ponieważ 800 lat temu, w roku 1226 umarł św. Franciszek. Jego relikwie zostały wystawione do adoracji, oglądania, modlitwy.

I faktycznie przyjeżdża tutaj bardzo dużo pielgrzymów – szczególnie Włochów, którzy mają wielkie nabożeństwo do św. Franciszka jako ich głównego patrona. No i są niesamowite kolejki, żeby podejść chociaż na chwilkę
i pomodlić się, zobaczyć, dotknąć, poadorować oraz podziękować Franciszkowi
za jego wstawiennictwo – mówi o. Marek Kołodziejczyk, polski franciszkanin, który był w samym centrum ważnego wydarzenia, jakie miało miejsce 21 lutego 2026 roku.

Los czy opatrzność Boża?

W sobotnie popołudnie, 21 lutego 2026 roku uroczyście przeniesiono doczesne szczątki św. Franciszka z krypty, do dolnego kościoła bazyliki w Asyżu. Fakt, że
o. Marek Kołodziejczyk był naocznym świadkiem zdarzenia, to za mało powiedziane. Zakonnik osobiście „niósł” trumnę z relikwiami założyciela Zakonu Braci Mniejszych. Co ciekawe, w uroczystości uczestniczyło kilkuset franciszkanów. O. Marek mieszka w Asyżu zaledwie od kilku miesięcy i znalazł się wśród kilku braci, którym powierzono to wyjątkowe zadanie.

– Ja tutaj trafiłem czysto przypadkiem. Prowincjał pół roku temu zaproponował mi pracę w Asyżu. No i przyjechałem 1 lipca. Uczyłem się języka, żeby pracować, służyć ludziom. Grupa przygotowująca całą uroczystość wymyśliła, żeby dwie grupy – po czterech braci – przeniosły te relikwie. Pierwsza z nich, w której byłem ja, wynosiła relikwie z krypty, do dolnego kościoła. Druga grupa braci niosła je przez kościół. I ci bracia byli z czterech różnych kontynentów: był brat z Azji, Afryki, Ameryki oraz Europy. No i akurat zaproponował mi to kustosz. Osobiście nie wiem czy ktoś mu
w tym doradzał. Z tego co usłyszałem, to szukali braci mniej więcej tego samego wzrostu, z tych czterech różnych kontynentów. I chyba tylko dlatego… – relacjonuje o. Marek.

Przenoszenie relikwii św. Franciszka

Przeniesienie relikwii św. Franciszka nie było spontanicznym wydarzeniem. Franciszkanie przygotowywali się do uroczystości od kilku miesięcy. Co więcej – bracia, którzy nieśli doczesne szczątki Ojca Założyciela ćwiczyli wcześniej z atrapą katafalku. Było to konieczne z uwagi na zachowanie ogromnej precyzji oraz ostrożności, by nie naruszyć układu kości w trumnie.

Uroczysta procesja w bazylice w Asyżu podczas przeniesienia relikwii św. Franciszka.
Uroczysta procesja w Bazylice w Asyżu podczas przeniesienia relikwii św. Franciszka. (źródło: Facebook SAN FRANCESCO D'ASSISI)
Ta trumienka nie jest zbyt duża. Jest szklana i ma maksymalnie metr długości. Kości są ułożone mniej więcej tak, jak wygląda ciało ludzkie.

Ale też tych wszystkich kości tam nie ma, brakuje na przykład miednicy. I muszę powiedzieć, że pierwszym moim odczuciem był lęk, strach, bo wynosiliśmy te relikwie po schodach. Naszym zadaniem było, żeby utrzymać trumienkę w pozycji poziomej – bo te kości są położone na takim jakby płótnie i żeby one się nie poprzewracały. Ćwiczyliśmy oczywiście wcześniej z atrapą (katafalku), z tymi noszami, żeby wszystko nam się udało – wspomina nasz Brat. 

Dyżur przy relikwiach w Asyżu to zaszczyt

Marek Kołodziejczyk pełni dyżury przy trumnie z relikwiami św. Franciszka, którą można zobaczyć do 22 marca bieżącego roku. Franciszkanin zapewnia, że wszystko jest dobrze zorganizowane i pod kontrolą, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

– Mamy tutaj kamery, które wszystko rejestrują, wolontariuszy i firmę ochroniarską, która dba o to, żeby nic nie stało. A mój dyżur polega na tym, żeby po prostu tam być, aby ludzie też zobaczyli, że franciszkanie tutaj pracują, żyją. Chodzi też o udzielanie informacji, utrzymanie porządku oraz żeby tych pielgrzymów jakoś mile, dobrze przyjąć i by ich pielgrzymka zaowocowała – zaznacza o. Marek.

Franciszkanin przyznaje też, że ta forma posługi to dla niego ogromny zaszczyt oraz wyróżnienie. O jej wyjątkowości utwierdza go widok ludzi, którzy licznie przybywają na spotkanie ze św. Franciszkiem. Wspomina, że na wejście do bazyliki pielgrzymi czekają z dużą cierpliwością, a kolejka ustawia się wzdłuż ulicy. Zwraca też uwagę na ich szczególną pobożność.

Nie mogę ubrać tego w słowa… Widzę pielgrzymów – szczególnie tych, którzy przyjeżdżają tutaj setki kilometrów, czekają godzinami, żeby wejść i tylko przez dwie, trzy, pięć sekund być przy trumnie. A ja tutaj jestem prawie cały czas. Godzinami mogę tam stać, modlić się – szczególnie za tych wszystkich, którzy proszą mnie o modlitwę przez wstawiennictwo św. Franciszka. To po prostu coś nie do opisania, niesamowitego, a nawet cudownego – zauważa o. Marek.
Franciszkanie podczas uroczystego przeniesienia relikwii św. Franciszka w bazylice św. Franciszka w Asyżu.
Przeniesienie relikwii św. Franciszka z krypty do dolnego kościoła w Asyżu (źródło: Facebook SAN FRANCESCO D'ASSISI)

Prześlij swoją intencję do Asyża

Każdy, kto zechce, by jego intencje zostały objęte modlitwą przy relikwiach
św. Franciszka, może przesłać je do nas mailowo: redakcja@franciszkanie.pl lub poprzez FORMULARZ, a także, zostawiając ją w komentarzu pod filmem(poniej). Przekażemy je o. Markowi Kołodziejczykowi, który osobiście zaniesie je do bazyliki, omadlając Wasze sprawy.  

– Tu jest taka tradycja, że ludzie, wchodząc do kościoła dostają karteczki, na których wpisują swoje intencje i koło urny z relikwiami św. Franciszka jest szkatułka, gdzie te intencje są wrzucane. Bardzo chętnie i wasze intencje wydrukuję, a idąc tam pomodlę się i te intencje złożę – zapewnia franciszkanin. – I ja was też proszę
o modlitwę w mojej intencji, abym tutaj przy Franciszku mógł dobrze służyć pielgrzymom, którzy tu przychodzą – dodaje.

podziel się:
Redakcja