Na początku Wielkiego Postu Kościół prowadzi nas na pustynię, gdzie Jezus mierzy się z trzema pokusami. Ewangelia (Mt 4, 1–11) nie jest tylko opisem wydarzenia sprzed wieków, ale mapą drogi: chleb, tożsamość i władza – trzy miejsca, w których najłatwiej pomylić dobro z „ładnym opakowaniem”. Zachęcamy do przeczytania komentarza o. Zdzisława Kijasa OFMConv.
Liturgia Słowa na I. Niedzielę Wielkiego Postu
Czytanie z Księgi Rodzaju.
Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: „Czy to prawda, że Bóg powiedział: »Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?«”.
Niewiasta odpowiedziała wężowi: „Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: »Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli«”. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: „Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią; a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.
Oto słowo Boże.
Refren: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni.
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przywróć mi radość z Twojego zbawienia *
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje, *
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian.
Bracia:
Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.
Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze skutkiem grzechu, spowodowanym przez jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów.
Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa.
A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.
Oto słowo Boże.
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian.
Bracia:
Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa.
A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.
Oto słowo Boże.
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odparł: „Napisane jest: »Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych«”.
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: »Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień«”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: »Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego«”.
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: »Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz«”. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
Oto słowo Pańskie.
Komentarz do Ewangelii (Mt 4, 1–11)
Dlaczego kuszenie jest czytane na początku Wielkiego Postu?
W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziesta dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku. Wszak dopiero rozpoczęliśmy Post. Nie jesteśmy jeszcze nim zmęczeni. Jesteśmy dopiero na początku drogi. Czy nie lepiej, bardziej pedagogicznie, byłoby usłyszeć ten fragment Ewangelii np. w połowie Wielkiego Postu, kiedy pojawią się pierwsze oznaki zmęczenia praktyką postną?
Myślę jednak, że jest to głęboki zamysł Kościoła, który umieszcza opowiadanie o kuszeniu na początku drogi postnej. Zawsze bowiem, kiedy ktoś rusza w drogę, siada, aby przestudiować trasę, która ma go doprowadzić do celu. Sprawdza, czy jest długa i kręta, czy dużo na niej wzniesień i stromych zjazdów, czy jest bardzo lub mniej zakorkowana itd. I w zależności od odpowiedzi na te pytania przygotowuje siebie i samochód do drogi.
Pokusa nie wygląda jak pokusa
Z Wielkim Postem jest dość analogicznie. Ewangelia uczy, że będzie to czas stosunkowo długi, bo aż czterdziestodniowy, i nie będzie łatwy. Wierzący ma czuwać, bo i zło nie śpi. Ono też czuwa. Nie tylko nie śpi, ale atakuje. I to ataku je nad wyraz inteligentnie, niepozornie, przez zaskoczenie. Niby nie chce człowieka skrzywdzić. Nie chce uczynić mu niczego złego, przeciwnie – zapewnia, że chce go wypromować, pomóc mu odkryć własne bogactwo, stać się ważnym. W tym właśnie sęk, że prawdziwa pokusa nigdy nie jawi się jako pokusa.
Współczesna kultura żyje z pokusy
Współczesna kultura żyje z pokusy. Chociażby wszechobecna reklama jest tego przykładem. Reklamowane są „opakowania”, nie towary. Nie kusi nas piękno i dobro towaru, ale jego opakowanie, nie treść książki, ale świecąca okładka i napis „bestseller”, lecz nie jesteśmy w stanie sprawdzić, na ile jest to prawda.
Trzy pokusy: chleb, tożsamość, władza
Szatan wystawia Jezusa na trzy pokusy, najważniejsze, bo obejmujące trzy najważniejsze obszary życia i działalności człowieka. Jest to „próba chleba”: jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem; próba tożsamości: jeśli jesteś Synem Bożym, i próba władzy: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Są to trzy najważniejsze obszary życia i działania człowieka. Każdy bowiem z nas chce żyć (pokusa chleba); chce być kimś znaczącym, ważnym, szanowanym, nie zaś pomijanym czy pomiatanym przez innych (pokusa tożsamości) i chce mieć większy czy mniejszy zakres władzy, bo ona czyni go podobnym do Boga, który panuje nad wszystkim (pokusa władzy).
Pokusa chleba
Człowiek jest gotów dać wiele, nawet bardzo wiele, aby zachować życie, ale także, aby je ciągle rozwijać, upiększać, wzbogacać. Współczesny człowiek rozkochał się w sobie samym. Nie żyje, aby coś osiągnąć. Nie żyje już szlachetną misją, którą miałby zrealizować, lecz żyje wyłącznie po to, aby zrealizować się samemu. Ponieważ nie wie dokładnie, jak to zrobić, kumuluje bogactwa, sądząc błędnie, że ich ilość zapewni mu pełną samorealizację. Lecz one nie czynią go wolnym, ale niewolnikiem. Nie ma już czasu dla siebie, bo musi pilnować swoich rzeczy.
Pokusa tożsamości
Współczesny człowiek wydaje fortunę, aby wzmocnić – jak mówi – swoją tożsamość, czyli własne znaczenie, swoją wartość. Jest w ciągłej konkurencji z otoczeniem, bo nie chce dać się prześcignąć w tym, kim już jest i kim chciałby być. Jest zazdrosny o to, co wie i co posiada. Broni tego na wszelkie sposoby i za pomocą różnych środków. Zazdrości też innym tego, co posiadają, jeśli sam tego nie ma, a nawet jeśli ma, to zdaje się tego nie dostrzegać i skupia się na majątku innych.
Chorobliwa zazdrość rozbija relacje rodzinne, niszczy przyjaźnie, konfliktuje ze sobą ludzi, rodzi wojny. Wszystko tylko z tej racji, że ktoś drugi jawi się w oczach zazdrośnika jako lepszy, mądrzejszy, bogatszy, bardziej wpływowy. Źle pojęta tożsamość ma niszczycielską moc. Kto ocenia siebie oczyma innych, nie zaś własnymi, nie jest nigdy zadowolony z tego, kim jest i co posiada. Nie dostrzega bowiem siebie, widzi tylko innych. Nie potrafi docenić swojego bogactwa, bo łakomy jest na majątek innych, nawet jeśli jest on skromniejszy od tego, co sam ma w posiadaniu. W końcu nigdy nie jest syty tego, co ma, i chce posiąść jeszcze więcej.
Pokusa władzy
Najbardziej jednak pragnie władzy. Bogaci się materialnie, ale dobrobyt materialny jest ważny dla niego o tyle, o ile daje mu większy zakres władzy nad innymi.
Praktyka wielkopostna: panowanie nad trzema pragnieniami
Do czego zatem sprowadza się praktyka wielkopostna? Do roztropnego podchodzenia do wspomnianych wyżej trzech kwestii, do troski o to, co związane jest z moim ciałem, aby nie zapomnieć potrzeb ducha, o mądre rozporządzanie samym sobą, aby nie zapomnieć, że jesteśmy tylko i wyłącznie ludźmi, z wszystkimi naszymi ograniczeniami, ale też możliwościami i tęsknotami. I po trzecie, aby zapanować nad pragnieniem władzy. Jest ono najbardziej ukryte, ale zarazem najbardziej mocne, głębokie, wręcz nieśmiertelne. Kto nie zapanuje nad pokusą władzy, kto jej ulegnie, gotów jest zaprzedać wszystko, nawet swoją duszę, zagłuszyć sumienie, zlekceważyć Boże przykazania, zdeptać swoją godność, szacunek do siebie, ośmieszyć się. A wszystko po to, aby posiąść w zamian szczyptę władzy, która i tak szybko przeminie.
Trzy „wielkie” lekcje Wielkiego Postu
Rozpoczęty post nazywa się wielkim, bo ma nas nauczyć czy przypomnieć nam o trzech wielkich, ważnych sprawach życia. Po pierwsze, czas Wielkiego Postu ma nauczyć nas panowania nad pragnieniami ciała, aby nie rządziło głową, aby jego zachcianki nie były ważniejsze od postanowień, jakie podejmie głowa. Po drugie, Wielki Post ma nauczyć nas kontrolowania wymagań własnego „ja”, aby nie chciało zabierać przestrzeni, której inni potrzebują do życia i rozwoju. Po trzecie, Wielki Post winien nauczyć nas, w jaki sposób zapanować nad mocnym pragnieniem władzy, jakie żywi każdy z nas, aby nie zniewalać innych, aby oni także mogli się rozwijać.
Modlitwa na zakończenie
Panie! Pomóż mi odkrywać Twoją bliskość w tym czasie!
Zobacz także
Komentarz do Mt 4, 1–11 – o. Piotra Gryźca OFMConv