– Kiedy św. Franciszek tworzy regułę, nie daje bardzo szczegółowych wytycznych. Zostawia swoim braciom wolność ewangeliczną w stylu życia franciszkańskiego oraz możliwość działania dla dobra człowieka i na chwałę Boga Najwyższego. A tych możliwości jest bardzo wiele. To też stanowiło o pewnej sile franciszkanów, że oni mieli tę przestrzeń do różnorodnego działania – mówił o. Piotr Bielenin podczas konferencji na temat: „Jak to z franciszkanami było”, która miała miejsce 9 marca 2026 r. w Auli bł. Jakuba. To już drugie spotkanie z cyklu „Poniedziałki ze św. Franciszkiem”.
Mocne zakorzenienie w historii
Konferencja o. Piotra Bielenina miała charakter historyczny, dzięki czemu uczestnicy spotkania mogli poznać kontekst życia i działalności św. Franciszka oraz jego braci.
– Kiedy mamy mówić o św. Franciszku, to musimy także wiedzieć, że każdy jest dzieckiem własnego czasu. Człowiek żyje w historii, historia tworzy człowieka, ale także człowiek tworzy historię. Historia franciszkańska to oczywiście św. Franciszek, podstawa całej budowli, ale także 800 lat naszej historii i także to wszystko, co tworzymy dzisiaj – zaznaczył o. Piotr.
Wprowadzeniem do tematu spotkania było między innymi nawiązanie do przedfranciszkańskich form zakonnych. O. Bielenin wspomniał pokrótce o pustelnikach i mnichach, którzy żyli „z daleka od ludzi, z daleka od historii, od tych wszystkich wydarzeń, które w świecie się dzieją”. To pomaga zrozumieć fenomen Biedaczyny z Asyżu oraz braci, realizujących swoje powołanie w niespotykany wcześniej sposób.
Minores oznaczało warstwę niższą społecznie
O. Piotr poruszył też wątek związany z samą epoką, w jakiej żył św. Franciszek – czyli późnym średniowieczem. W tym okresie panował system feudalny, oparty na wzajemnej zależności. Ową hierarchiczność wyrażała nawet forma zabudowy miast i okolicznych wiosek. Prelegent wyjaśnił przy tym, skąd wzięło się określenie „mniejsi” w nazwie zakonu.
– Pomimo, że Franciszek był bogatym człowiekiem, to należał do tej warstwy minores, czyli do tych mniejszych. W tej formie właśnie, minores oznaczało warstwę niższą społecznie. Warstwę, która była zależna od tych, którzy sprawowali władzę – zauważył zakonnik. – Kto był w Asyżu, to wie, że dom św. Franciszka leży o kilka poziomów niżej niż dom św. Klary, która pochodziła ze szlacheckiego rodu. On był mieszczaninem, dlatego mieszkał o wiele niżej. Natomiast przy murach miejskich mieszkali ci biedniejsi, a za murami ci, którzy mieli najmniej praw albo nie mieli ich w ogóle – dodał.
Życie na wzór Jezusa i apostołów
Podczas konferencji, o. Bielenin wspomniał również o nawróceniu św. Franciszka, które spowodowało diametralną zmianę w formie jego posługi. Jak powiedział prelegent, Święty przez około trzy lata poszukiwał własnej drogi. W modlitwie pytał Boga, kim ma być oraz co powinien robić. Otrzymał odpowiedź w czasie mszy św. z Ewangelią o rozesłaniu uczniów.
– Przyszedł czas, kiedy ta Ewangelia do niego przemówiła – zrozumiał, że jest skierowana do niego. To jest ta Ewangelia, która mówi o rozesłaniu uczniów, kiedy Pan Jezus mówi, idźcie po dwóch, do wszystkich miejsc, do których zamierzam. Nie zabierajcie ze sobą ani laski, ani sandałów, torby itd. Franciszek idzie do kapłana po mszy św. i prosi, żeby jeszcze raz mu ten tekst przeczytał, z wyjaśnieniem – dlatego, że liturgia była po łacinie – mówił o. Piotr.
Od tego momentu rozpoczyna się apostolska działalność św. Franciszka, do którego przyłączają się bracia.
– To już nie życie pustelnicze, ale właśnie życie na wzór Jezusa i apostołów staje się jego ideałem. I poprzez te wszystkie lata poprzedzające – kiedy prowadzi życie modlitwy, odbudowuje kościoły – jest sam. Dopiero kiedy zaczyna głosić Ewangelię, wtedy pojawiają się pierwsi bracia – zauważył prelegent.
Nowy styl życia zakonnego
Św. Franciszek zapoczątkował – odmienną od poprzednich – formę realizacji powołania zakonnego. Wraz z braćmi wychodzą do świata, niosąc im żywą Ewangelię. Nie pozostają w odosobnieniu, ale ich misją staje się towarzyszenie ludziom w codzienności. Nie ograniczali się tylko i wyłącznie do sprawowania sakramentów, lecz podjęli się ewangelizacji średniowiecznego społeczeństwa, którego wiedza katechizmowa oraz znajomość Pisma Świętego była wówczas bardzo słaba.
– To było główne zadanie i całkowita nowość życia zakonnego – nowego także na tej podstawie, że ci zakonnicy wybierali ubóstwo, bo to ubóstwo zawsze w życiu zakonnym było indywidualne, natomiast opactwa miały tak zwane swoje beneficja – mówił o. Bielenin. – Te nowe zakony nie mają takiej własności. One żyją przede wszystkim z tego, co mogą wypracować własnymi rękami, udzielając różnej pomocy, szczególnie w początkach zakonu franciszkańskiego, kiedy bracia wędrują właśnie po dwóch, po trzech – dodał. – Kiedy nie można było zapracować własnymi rękami, to Franciszek mówi m.in., że można uciekać się do jałmużny – zauważył o. Piotr.
W samym środku historii, która się dzieje
Podczas konferencji prelegent zwrócił uwagę na to, jak bardzo stał się widoczny związek pomiędzy działaniem Boga w czasie a zwróceniem się św. Franciszka i nowego zakonu właśnie w kierunku bieżących wydarzeń. Przestrzenią do działania stał się również świat, a nie tylko klasztor.
– Franciszkanie widzą ten świat, który jest. Widzą drugiego człowieka nie jako przeszkodę w drodze do Pana Boga. Tu jest całkiem inna wizja. Drugi człowiek jest bratem, z którym mam się podzielić dobrą nowiną o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. My mamy razem pójść do Boga – mówił o. Bielenin. – Franciszkanie są tam, gdzie są ludzie. Jak najbliżej ludzi, bo są dla ludzi. I to była całkowita rewolucja w życiu zakonnym, które nastawione jest na to, żeby być blisko drugiego – dodał. – Więc to braterstwo franciszkańskie przejawiało się także w towarzyszeniu w rozwoju wiary tym, którzy tego potrzebowali – podkreślił o. Piotr.
Przede wszystkim posłuszeństwo Kościołowi
O. Bielenin nawiązał również do powstania reguły zakonnej oraz podkreślił, że już w pierwszym jej rozdziale Franciszek zaakcentował, iż najważniejszą zasadą wśród braci powinno być posłuszeństwo papieżowi i Kościołowi.
– Dla Franciszka było ważne to zakorzenienie w Kościele. Posłuszeństwo Kościołowi dawało mu pewność, że to, co otrzymał – ten jego osobisty charyzmat – jest pobłogosławione przez Kościół, jest pewne – zaznaczył zakonnik.
Wolność ewangeliczna
Inną ważną kwestią, do jakiej nawiązuje reguła zakonna jest także wolność ewangeliczna, dzięki której bracia mogą swobodnie podejmować swoje działania.
– Kiedy św. Franciszek tworzy regułę, nie daje bardzo szczegółowych wytycznych. Zostawia swoim braciom wolność ewangeliczną w stylu życia franciszkańskiego oraz możliwość działania dla dobra człowieka i na chwałę Boga Najwyższego. A tych możliwości jest bardzo wiele. I to też stanowiło o pewnej sile franciszkanów, że oni mieli tę przestrzeń do różnorodnego działania – mówił prelegent.
O. Piotr dodał jednak, że ta ogromna różnorodność wymagała zgodności, co w pewnym momencie wymknęło się spod kontroli.
– Już w czasach św. Franciszka zaczęły się w zakonie rysować pewne różnice pomiędzy braćmi. Zaczęła następować pewnego rodzaju polaryzacja. I wraz ze śmiercią Franciszka to narastało coraz bardziej – zaznaczył o. Bielenin.
W efekcie braku posłuszeństwa doszło do wyodrębnienia się gałęzi zakonu franciszkańskiego, które później zostały oficjalnie zatwierdzone przez Kościół.
– Więc jak to z franciszkanami na dzisiaj jest? Mamy trzy zakony franciszkańskie. Jedna rodzina, ale trzy gałęzie. W tym drzewie franciszkańskim są trzy takie konary główne: Zakon Braci Mniejszych, Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – podkreślił prelegent.
Poniedziałkowe spotkania potrwają do czerwca 2026 r.
Spotkania z cyklu „Poniedziałki ze św. Franciszkiem” to dziewięć katechez, które głoszone są przy krakowskim klasztorze franciszkanów z okazji 800-lecia śmierci Biedaczyny z Asyżu. Odbywają się one o godzinie 19:30, w Auli bł. Jakuba. Cykl dziewięciu spotkań zainaugurował – wyjątkowo w piątek – 6 marca 2026 r. kard. Grzegorz Ryś, który mówił na temat: „Co Franciszek może dzisiaj powiedzieć światu?”. Ostatnie wydarzenie będzie miało miejsce 22 czerwca 2026 r., a konferencję pod nazwą „Św. Franciszek oczami Benedykta XVI” wygłosi wówczas o. Andrzej Zając.