Trwamy w rzeczywistości po Zmartwychwstaniu Jezusa. Wracamy do naszych rozważań z rekolekcji wielkopostnych z ubiegłego roku, w których rozmawialiśmy o tym, jak doświadczenie tej wielkiej tajemnicy przełożyć na życie codzienne. Kiedy przypominamy sobie o spotkaniach Chrystusa z Marią Magdaleną czy apostołami, to dostrzegamy w nich coś bardzo indywidualnego.
Do nas także Jezus przychodzi w taki sposób, jaki nie jest znany nikomu innemu. Co więcej, Jego triumf zmienia naszą perspektywę podejścia do własnego stylu życia oraz sytuacji i wydarzeń, które mają miejsce na co dzień. Chrystus zmartwychwstał! To jest najważniejsza informacja dnia – nie tylko tego, ale kolejnych również.
Spotkanie z Chrystusem ma wymiar indywidualny
Po hucznym świętowaniu Zmartwychwstania Jezus spotyka się z konkretnymi osobami, ukazując im swoje nieśmiertelne oblicze. Co ciekawe, Marii Magdalenie objawia się inaczej niż uczniom w drodze do Emaus, a Tomaszowi w Wieczerniku pokazuje dodatkowo swoje rany. Podobnie jest w naszym przypadku. Nam także Chrystus pokazuje, że jest oraz żyje, ale robi to na różne sposoby. Dla każdego znajduje inną formę spotkania, dobierając do tego odpowiednie miejsce i czas. Po Zmartwychwstaniu przychodzi zatem bezpośrednio, traktując nas bardzo indywidualnie.
We fragmentach Ewangelii, jakie opisują spotkania z powstałym z martwych Jezusem, odczytujemy wskazówkę, abyśmy byli bardziej uważni w codziennym życiu. Chrystus każdemu z osobna pozwala doświadczać się inaczej, a więc nawet w najmniej spodziewanej chwili może wyjść nam naprzeciw. Jezus przypomina, iż warto być otwartym na Jego obecność oraz działanie, bo w przeciwnym razie nie zauważymy Go albo przeoczymy jakiś ważny moment z Jego udziałem. Oczekuje od nas otwartych oczu i uszu, a zatem pełnej gotowości do czytania rzeczywistości, w której On sam jest obecny. Nasze spotkanie ze Zmartwychwstałym będzie odbywać się w przeróżnych doświadczeniach, jakie stają się naszym codziennym udziałem.
To ma być nasz styl życia
Drugą bardzo istotną myślą, która przyświecała nam w zeszłorocznych rozważaniach, była nowa perspektywa postrzegania rzeczywistości po Zmartwychwstaniu. Świadomość, że Chrystus pokonał śmierć oraz wywalczył dla nas niebo, powinna radykalnie zmienić nasze podejście do życia.
Skoro Jezus nas zbawił i wyznaczył kres wszelkiemu złu, to pozostaje przecież nadzieja oraz optymizm. Codzienność pisze jednak różne scenariusze – nierzadko bolesne i traumatyczne. W tych trudnych momentach powinniśmy przypominać sobie, co uczynił dla nas Chrystus. Nie jest to łatwe, a bardzo często nie do pojęcia, jednak Bóg pozwala na ich niezrozumienie. Naszym zadaniem jest Mu zaufać oraz nieustannie wierzyć, że kiedyś będzie lepiej, bo Jezus nam to obiecał.
Codzienna świadomość Zmartwychwstania wyznacza styl życia chrześcijańskiego. Jego realizacja polega na wyznawaniu tej prawdy poprzez codzienne postawy i propagowanie jej wszędzie tam, gdzie panuje mrok. Bóg zawsze jest po naszej stronie, zatem trzeba mocno trzymać się wiary oraz ufać, że wszystko zakończy się dobrze. Nie ma znaczenia, w jakiej sytuacji trwamy, ale z Jego pomocą, jesteśmy w stanie przetrwać wszystko.