Ewangelia Niedzieli Palmowej (Mt 27,11-54), zwanej też Niedzielą Męki Pańskiej, przywołuje obraz cierpień Jezusa i Jego śmierć. Biblista, o. Piotr Gryziec zaprasza, by spojrzeć na słowo Boże o Męce Pańskiej przez pryzmat słów proroka Izajasza.
Ewangelia na Niedzielę Męki Pańskiej, Rok A (Mt 27,11-54)
Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Mateusza
Jezus przed Piłatem
E. Jezusa postawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział: + Tak, Ja nim jestem. E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: I. Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie? E. On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.
Jezus odrzucony przez swój naród
A na każde święto namiestnik miał zwyczaj uwalniać jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zgromadzili, spytał ich Piłat: I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu. E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby żądały Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: I. Którego z tych dwu chcecie, żebym wam uwolnił? E. Odpowiedzieli: T. Barabasza. E. Rzekł do nich Piłat: I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? E. Zawołali wszyscy: T. Na krzyż z Nim! E. Namiestnik powiedział: I. Cóż właściwie złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Na krzyż z Nim! E. Piłat, widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej narasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. E. A cały lud zawołał: T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
E. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Król wyszydzony
Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.
Droga krzyżowa
Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić.
Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc tam, pilnowali Go. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.
Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: T. Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża! E. Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.
Śmierć Jezusa
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Elí, Elí, lemá sabachtháni? E. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: T. On Eliasza woła. E. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, nasączył ją octem, umocował na trzcinie i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: T. Zostaw! Popatrzmy, czy nadejdzie Eliasz, aby Go wybawić. E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i oddał ducha.
Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.
Po zgonie Jezusa
A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu.
Setnik zaś i jego ludzie, którzy trzymali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: T. Prawdziwie, Ten był Synem Bożym.
Komentarz do Ewangelii (Mt 27,11-54)
Męka Pańska w świetle proroctw Izajasza
Jedną z zasad hermeneutycznych interpretacji Biblii jest odczytywanie tekstów Starego Testamentu w świetle Nowego, który dawnym tekstom nadaje nową perspektywę. Ale z drugiej strony Stary Testament pomaga nam pełniej zrozumieć wiele wydarzeń, które opisuje Nowy. Prorok Izajasz jest znany przede wszystkim jako ten, który zapowiadał przyjście oczekiwanego Mesjasza. Nie tylko Jego przyjście, ale także Jego cierpienia. Dramat tajemniczej postaci Sługi Pańskiego, który „siebie na śmierć ofiarował” (Iz 53,12c), jaki występuje w rozdziałach 42, 49, 50 i 53 Księgi Izajasza, w sposób ewidentny przypomina doświadczenia Jezusa Chrystusa, zwłaszcza z ostatnich godzin poprzedzających Jego śmierć na krzyżu. Na niedzielę Męki Pańskiej proponuję spojrzenie na Ewangelię tego dnia w świetle proroctw Izajasza, zapowiadających cierpienia i zniewagi, których doświadczył Sługa Pański. Może to porównanie pozwoli nam jeszcze głębiej popatrzeć na cierpienia i śmierć naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Ewangelia i Izajasz: równoległe obrazy Męki
Ewangelista: „Gdy Go oskarżali kapłani i starsi, nic nie odpowiadał” (Mt 27,12). Izajasz: „Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich […]. Jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich” (Iz 53,7).
Ewangelista: „Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym…” (Mt 27,19c). „Nie jestem winien krwi tego Sprawiedliwego…” (Mt 27,24b). Izajasz: „Sprawiedliwy mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie” (Iz 53,11bc).
Ewangelista: „Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować” (Mt 27,26). Izajasz: „Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53,5cd); „Podałem grzbiet mój bijącym, a policzki moje rwącym mi brodę” (Iz 50, 6ab); „Tak nieludzko został oszpecony jego wygląd” (Iz 52,14b).
Ewangelista: „…pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie” (Mt 27,30). „Ci, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami” (Mt 27,39). Izajasz: „Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem” (Iz 50,6b).
Ewangelista: „Ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie” (Mt 27,38). Izajasz: „Policzony został pomiędzy przestępców” (Iz 53,12d).
Cierpienie, które zbawia
Nie tylko cierpienia i udręki Jezusa przypominają to, czego doświadczył Izajaszowy Sługa Pański, ale w prorockich tekstach Izajasza wyraźnie zaznaczony jest także cel jego męki i śmierci. Widać to wyraźnie w takich stwierdzeniach, jak: „on był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy”, „spadła nań chłosta zbawienna dla nas” (Iz 53,5); „za grzechy mego ludu został zbity na śmierć” (Iz 53,8d); „wyda swe życie na ofiarę za grzechy” (Iz 53,10b); „usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie” (Iz 53,11bc); „on poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami” (Iz 53,12e).
Odwieczny plan odkupienia
Kiedy czytamy lub słuchamy ewangelicznego opisu męki Pańskiej, uświadamiamy sobie, że w niej streszcza się bardzo stara tradycja biblijna. Nie tylko prorok Izajasz, ale także autorzy niektórych Psalmów (m.in. Ps 22) przepowiadali cierpienia i udręki Mesjasza (1P 1,11), kierowani Duchem Świętym (por. 2P 1,21). Sięgając do tych tekstów Starego Przymierza możemy się przekonać, że plan odkupienia był zapowiadany i przygotowywany przez Boga od wielu wieków. Dziękujmy Mu za to, że możemy to dzisiaj dostrzec i bez ograniczeń korzystać z jego zbawiennych owoców.
Ewangelia Mt 27,11-54 w innym ujęciu
Komentarz do Mt 26,14–27.66 (Ewangelia dłuższa) o. Zdzisława Kijasa OFMConv
Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).