jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Pragnienie bycia wdzięcznym (Mt 11, 25–30) | o. Zdzisław Kijas

Pragnienie bycia wdzięcznym (Mt 11, 25–30) | o. Zdzisław Kijas

Rozważanie do Ewangelii (Mt 11,25–30) o. Zdzisława Kijasa OFMConv prowadzi przez temat wdzięczności, pokory i spojrzenia na życie z perspektywy Boga. Jezus wysławia Ojca, który objawia swoje tajemnice prostaczkom, i zaprasza, by nieść z Nim jarzmo prowadzące do prawdziwego szczęścia.

Liturgia Słowa na XIV niedzielę zwykłą, Rok A

Czytanie z Księgi proroka Zachariasza

Tak mówi Pan:

«Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi».

 

Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

 

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu, *
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.

 

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

 

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

 

Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
i podnosi wszystkich zgnębionych.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka.

Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

Komentarz do Ewangelii (Mt 11, 25-30)

1. Bóg jako miara wszystkiego

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi – mówi Jezus. Ważne jest, od czego albo od kogo zaczynamy rozmowę. Kto lub co jest miarą spraw, osób czy problemów, jakie nas dotykają. Kiedy zaczynamy rozmowę od Boga, kiedy przeglądamy się w Nim, wszystko ma wówczas inny wymiar, inną perspektywę. Rzeczy mało ważne w oczach ludzi stają się wielkie w oczach Boga. Tak samo i ludzie: ci, którzy dla świata znaczą niewiele lub wręcz nic, dla Boga okazują się bardzo ważni. Proporcje, które ustala Bóg, odbiegają od proporcji, jakie stosuje świat.

Powie On sam przez usta proroka Izajasza: Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi (Iz 55, 8–9). On jest miarą wszystkich rzeczy i to, co On myśli o wszystkich rzeczach, jest miarą tego, co my powinniśmy o nich myśleć. Nieprzejmowanie się prawdą to nieprzejmowanie się Bogiem.

Często jednak zapominamy o tym. Patrzymy na siebie i na innych, na świat i to, co dzieje się wokół, może na sytuację w Kościele czy w kraju, w rodzinie czy gdzieś jeszcze indziej wyłącznie z naszej tylko, ludzkiej perspektywy. A konsekwencje takiego patrzenia mogą być złe. Może się bowiem zdarzyć, że zaczynamy widzieć w kolorach zbyt czarnych lub, co też niedobrze, za jasnych. Albo wpadamy w pesymizm i depresję, albo jesteśmy nieroztropnie zadowoleni z siebie.

Swego czasu, gdy prorok Samuel spostrzegł Eliaba, mężczyznę pięknego i rosłego, był przekonany, że właśnie jego wybrał Bóg na króla Izraela. Mówił więc sobie: Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec. Lecz Bóg rzekł do niego: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi <jak widzi Bóg>, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16, 6–7). Bóg patrzy inaczej. Stosuje inne miary. W Jego oczach wielcy są małymi, a mali wielkoludami.

2. Wdzięczność prostaczków

Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom – mówi Jezus. Dziękuje swojemu Ojcu, że tak postąpił. Jest pełen podziwu dla Jego decyzji.

Jakże piękne, kiedy dzieci podziwiają swoich rodziców, że są dobrzy, ofiarni, mądrzy, odpowiedzialni, że byli bohaterami w walce o dobro, wolność ojczyzny czy jeszcze coś innego. Jest sprawą piękną, kiedy synowie i córki w taki sposób odnoszą się do rodziców. Jest też pięknie, kiedy uczniowie są dumni ze swoich nauczycieli, kiedy przyznają się do nich i chcą iść w ich ślady.

Jezus wychwala Ojca, że zakrywa sprawy ważne przed tymi, którzy uchodzą za mądrych, ale nimi nie są. Są po prostu pyszni i zadufani w sobie, przekonani, że pozjadali wszystkie rozumy, co nie jest prawdą. Trzeba się bać takich ludzi. Nie znoszą oni żadnej krytyki, żadnej sugestii. Nie uczą się, zaślepieni w swojej głupocie.

Bóg objawia rzeczy wielkie tym, którzy uchodzą za małych, pokornych. Tacy bowiem chcą się uczyć, poznawać, pogłębiać to, co już wiedzą. I są wdzięczni za wszystko, co otrzymują.

W naszym świecie zaczyna coraz bardziej brakować wdzięczności. Była, ale zanika. Ktoś mądry powiedział, że „w codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność – szczęśliwymi”. Można mieć wszystko i nie odczuwać wdzięczności za nic, bo jeśli ktoś ma w sobie ogromny głód, chory i bezsensowny, którego nie da się nasycić, to pustka pozostanie wiecznie pustką. Bycie wdzięcznym nie oznacza wyzbycia się wszystkich pragnień czy ambicji, oznacza tylko i aż, że się docenia i widzi to, kim i gdzie się jest.

W postawie osoby skromnej i pokornej, „o sercu dziecka”, najbardziej rzuca się w oczy cecha wdzięczności. Taka osoba, którą Jezus określa „prostaczkiem, umie być tu i teraz. Cieszą ją małe rzeczy. Jest świadoma, kim jest i kim są inni, którzy są wokół. Dziękuje za wszystkich i wszystko. Wdzięczność nie jest cechą wrodzoną czy odziedziczoną. Jest wypracowana i zdobyta, nieraz niemałym wysiłkiem.

Ludzie nieszczęśliwi często mają wszystko, ale nie potrafią docenienić siebie, innych, świata, bo nie ma w nich wdzięczności. Zamiast patrzeć z wdzięcznością na to, co już mają, skupiają się wyłącznie na tym, czego im brak.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię

3. Jarzmo Jezusa i droga wzrostu

Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Jezus zaprasza mnie, aby niósł z Nim Jego jarzmo. On nie chce się go pozbyć, chce jedynie, abym niósł je razem z Nim. O czym mówi Jezus?

Jarzmem określano dawniej prymitywną ramę z drewna, którą zakładano do pracy na kark, czoło lub rogi zwierząt pociągowych. W jarzmie najczęściej chodziły zaprzężone woły orzące pole lub osły ciągnące wózki.

Jezus zaprasza więc, by iść Jego drogą. Tylko pozornie jest ona trudna, niemodna, ciernista czy nawet krzyżowa. Zdarzają się na niej chwile upokorzeń, konieczność wyzbycia się ludzkiej mądrości, ślepego posłuszeństwa Bogu. Ale chociaż trudna, jest to jedyna droga, która prowadzi do autentycznego wzrostu, szczęścia, dobra.

Wielu broni się przed wysiłkiem. Wzbrania się przed posłuszeństwem czy pokorą. Uważają, że wszystko im się należy, że mają prawo być szczęśliwymi bez wysiłku, bogatymi bez pracy, kochanymi bez własnego wkładu. Mylą się. Wszystko ma swoją cenę.

Pokazał to Jezus. Był pokorny i posłuszny swojemu Ojcu, posłuszny miłości do nas. I to właśnie jest Jego „jarzmo”, które chce, abym niósł razem z Nim, bo wtedy będę na Jego podobieństwo.

Modlitwa na zakończenie

Jezu, naucz mnie bycia wdzięcznym i pokornym w życiu!

Mt 11, 25-30 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 11, 25-30 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.