jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Prawdziwa wiara owocuje czynami (Mt 13, 1-23) | o. Zdzisław Kijas

Prawdziwa wiara owocuje czynami (Mt 13, 1-23) | o. Zdzisław Kijas

Każdego dnia coś siejemy: słowa, gesty, myśli, dobro albo obojętność. Przypowieść o siewcy stawia pytanie nie tylko o to, jak przyjmujemy Boże słowo, ale także o to, co wyrasta z naszej wiary. O tym jest rozważanie o. Zdzisława Kijasa do Ewangelii na XV niedzielę zwykłą (Mt 13,1–23).

Liturgia Słowa na XV niedzielę zwykłą, Rok A

Tak mówi Pan Bóg:

«Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».

 

Refren: Na żyznej ziemi ziarno wyda plony

 

Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię, *
wzbogaciłeś ją obficie.
Strumień Boży wezbrał wodami, *
przygotowałeś im zboże.

 

I tak uprawiłeś ziemię: *
Nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby,
spulchniłeś ją deszczami *
i pobłogosławiłeś plonom.

 

Rok uwieńczyłeś swoimi dobrami, *
tam gdzie przejdziesz, wzbudzasz urodzaje.
Stepowe pastwiska są pełne rosy, *
a wzgórza przepasane weselem.

 

Łąki się stroją trzodami, *
doliny okrywają się zbożem,
razem śpiewają *
i wznoszą okrzyki radości.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.

Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów – odkupienia naszego ciała.

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?»

On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:

„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”.

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.

Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.

Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Komentarz do Ewangelii (Mt 13, 1-23)

1. Jezus patrzy na świat i człowieka

To pierwsza przypowieść, jaką przekazuje Ewangelia św. Mateusza. Przypowieści Jezusa rodzą się z obserwacji. Nie jest On zamknięty w sobie, wpatrzony wyłącznie w swoje myśli. Uważnie obserwuje ludzi, ich sposób pracy, zajęcia w czasie wolnym, radości i trudności, jakie napotykają.

Czy umiem otwarcie patrzeć na świat, który mnie otacza? A może widzę wyłącznie swoje problemy, trudności, pragnienia? Może jestem tak bardzo zamknięty w swoim świecie, że nie interesuje mnie żaden inny? Czy interesują mnie problemy mojej żony czy męża, moich dzieci czy przyjaciół? Czy interesują mnie problemy mojej parafii i Kościoła? Nikt z nas nie jest samotną wyspą. Jesteśmy członkami większej wspólnoty, stąd musimy interesować się tym, co dzieje się u innych jej członków, czego doświadczają, jakie przeżywają radości czy trudności, aby cieszyć się z cieszącymi, a smucić z płaczącymi.

Jezus patrzy. Jest uważnym, wnikliwym obserwatorem. Uczy się wszędzie i stale zdobywa większą mądrość. Dla tego, kto wierzy, nawet cierpienie, choroba, różne nieszczęścia są wyjątkową szkołą życia.

2. Siewca wyszedł siać

Siewca wyszedł siać. Niezwykle proste stwierdzenie. Siewca po prostu wyszedł z domu, aby posiać ziarno. Na ogół życie składa się z prostych gestów i prostych słów. Nie ma w nim za wiele czasu na teatralność, wielkie deklaracje, ale właśnie w tej codziennej szarości dokonują się rzeczy wyjątkowe. Wspominałem o tym w powieści Nawet szarość jaśnieje.

Wiara nie jest teorią, ale siłą życiową, wiedzą praktyczną, która zmienia życie.

Siewca nie wkłada w ziemię pojedynczych ziaren, bierze w garść dużą ich ilość i rozsypuje po ziemi. On sieje, nie sadzi. Jakże nie pomyśleć tutaj o pewnego rodzaju hojności. Siewca jest po prostu człowiekiem hojnym. Nie skąpi ziemi ziaren, ale rozrzuca je całymi garściami, choć wie, że tylko niektóre wydadzą plon. Uczy bowiem św. Paweł:

Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie

Hojność to rodzaj wspaniałomyślności. To pragnienie obdarowania innych czymś wysoko cenionym, czymś pięknym, najlepszym. Dla ziemi czymś takim jest właśnie ziarno.

W swoim życiu człowieku musi siać, i to siać obficie. Życie jest niczym ziemia, która czeka na ziarno: dobre i życzliwe słowo, mądre i cierpliwe słuchanie innych, świadczenie im choćby drobnej pomocy, bycie obok, kiedy tego potrzebują, itd. Dobrym ziarnem są również dobre myśli o bliźnich, modlitwa za nich, szczególne za tych, którzy jej potrzebują, itd.

Tylko wtedy, kiedy człowiek sieje wokół siebie dobro, życzliwość, uśmiech, uczynność i tym podobne gesty, może się spodziewać, że coś dobrego z tego wyrośnie. Być może nie z każdego dobrego słowa, gestu życzliwości czy cierpliwego znoszenia czyichś wad będzie plon stokrotny. Bywa, że dobre nasienie pada na serce nieczułe, że ten, kto został nim obdarowany, dobra nie zauważy, nie doceni, zlekceważy. Może nawet uznać, że mu się należało. I tak może być, i często tak jest.

Nie można jednak nie siać. Trzeba być dobrym. Zawsze coś dobrego wyrośnie. Bóg nie pozwoli, aby dobro, które czynię, poszło na marne. Trzeba ufać. Mieć nadzieję, że tak będzie. Wiara jest tego rękojmią. Życie winno wydać owoc. Nie zawsze jednak człowiek wie, jak, kiedy, gdzie, w jakiej formie. Musi więc ufać Bogu, że tak będzie, i siać na różne sposoby dobro wokół siebie.

3. Siewcą jest przede wszystkim Bóg

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swej łaski. Nikomu niczego nie skąpi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała? Czy przynoszę jej owoce? Każdy otrzymuje tyle, ile mu potrzeba do życia pięknego i szczęśliwego. Problem w tym, że nie każdy umie wykorzystać Boże dary.

Mówi o tym przypowieść o talentach (zob. Mt 25, 14–30). Pan, który wyrusza w podróż, zostawia własność sługom. Jeden otrzymuje pięć talentów, drugi dwa, a trzeci jeden talent, każdy według zdolności. Po powrocie pan pyta sługi o ich zarząd nad powierzonym majątkiem. Pierwsi dwaj podwoili stan posiadania i otrzymali nagrodę. Trzeci zmarnował swój talent i otrzymał karę.

Modlitwa na zakończenie

Panie, naucz nas rozsiewać dobro wokół siebie!

Mt 13, 1-23 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 13, 1-23 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.