jesteś na stronie franciszkanie.pl

podcast | Jak odnaleźć prawdziwy skarb w życiu? | słowotwórczy

Jak odnaleźć prawdziwy skarb w życiu? | słowotwórczy

W codziennym pędzie rzadko znajdujemy przestrzeń na zadanie sobie najważniejszych pytań. W najnowszym odcinku serii „słowotwórczy” próbujemy zmierzyć się z tematem duchowej autentyczności oraz poszukiwania tego, co najcenniejsze. Rozważając ewangeliczne przypowieści o ukrytym skarbie i drogocennej perle, a także historię króla Salomona, odkrywamy, że Bóg wcale nie oczekuje od nas natychmiastowej doskonałości. Przekonujemy się, iż szczery bunt potrafi zbliżyć do Stwórcy bardziej niż udawana pobożność, a odnalezienie życiowego powołania często wymaga podjęcia odważnych decyzji.

Autentyczność oraz przestrzeń na ludzki bunt

Zmagając się z trudnościami, często ulegamy złudzeniu, że prawdziwa wiara polega na natychmiastowym i bezrefleksyjnym poddaniu się woli Najwyższego. Pojawiające się opinie, iż wystarczy po prostu całkowicie zaufać, a nasze ego musi zostać złamane, potrafią rodzić głębokie poczucie winy u osób przeżywających kryzys.

Tymczasem Bóg obdarzył nas wolnością oraz w pełni akceptuje nasze ludzkie ograniczenia. Oczekuje od nas przede wszystkim autentyczności, a nie wyuczonej, idealnej postawy, która w rzeczywistości maskuje nasz wewnętrzny opór. Biblijna historia Jonasza pokazuje, że Stwórca potrafi kochać człowieka również w jego otwartym buncie.

Pierwszym krokiem do nawiązania prawdziwej relacji z Bogiem jest stanięcie w prawdzie i przyznanie, iż nie zgadzamy się z konkretną sytuacją. Zaufanie buduje się powoli, poprzez dłuższy proces, w jakim zmagamy się ze swoimi emocjami, wątpliwościami oraz lękami. Nikt z nas nie musi być idealny na starcie, dlatego warto zrzucić z ramion ciężar wygórowanych oczekiwań i pozwolić sobie na szczerość przed samym sobą oraz przed Ojcem.

Mądrość Salomona w codziennych wyborach

Doskonałą inspiracją do uporządkowania własnego życia jest starotestamentowa postawa młodego króla Salomona. Stając przed Bogiem, nie prosił o bogactwo, długie życie czy zniszczenie wrogów, ale o mądrość serca potrzebną do właściwego wypełniania powierzonych mu obowiązków. Salomon świetnie zdiagnozował swoje braki i poprosił dokładnie o to, co było mu niezbędne w tamtym konkretnym momencie. Jego pokora oraz szczerość sprawiły, że Stwórca obdarzył go nie tylko zdolnością rozróżniania dobra od zła, ale także wszystkim tym, o co młody władca nawet nie śmiał poprosić.

Współczesny świat nieustannie nas rozprasza, wymuszając tworzenie niekończących się list zadań i pilnych spraw do załatwienia. W tym chaosie rzadko zastanawiamy się, jak odnaleźć prawdziwy skarb w życiu. Kiedy zamiast skupiać się na gromadzeniu dóbr czy realizowaniu cudzych ambicji, szczerze wyznaczymy nasze najważniejsze priorytety, podejmowanie trudnych decyzji stanie się znacznie prostsze. Skoncentrowanie się na tym, co autentycznie cenne, pozwala właściwie ukierunkować nasze codzienne działania oraz uniknąć wielu życiowych pułapek.

Odwaga do zmiany i ewangeliczna perła

Zrozumienie, co jest naszym największym dobrem, nierzadko pociąga za sobą radykalne kroki, co doskonale obrazuje Jezusowa przypowieść o drogocennej perle. Kiedy człowiek odnajduje prawdziwą wartość, potrafi porzucić dotychczasowe, bezpieczne życie, aby zyskać to, co najważniejsze.

Takie decyzje – jak przeprowadzka do mniejszego miasta czy zmiana ścieżki zawodowej – często budzą ogromne niezrozumienie w oczach otoczenia. Jednak podążanie za Bożym głosem oraz rezygnacja z utartych schematów przynosi głęboki, wewnętrzny pokój, którego nie jest w stanie zapewnić żaden ziemski sukces. Życie w zgodzie z wolą Bożą niesie za sobą zaskakujące błogosławieństwa, pojawiające się w najmniej oczekiwanych momentach.

Nawet trudne sytuacje, takie jak nagła kolizja drogowa, mogą stać się okazją do dania pięknego świadectwa pokoju i chrześcijańskiej łagodności. Kiedy przestajemy walczyć oraz ufnie przyjmujemy wydarzenia przynoszone przez codzienność, Stwórca sam troszczy się o nasze potrzeby, często obdarowując nas niezwykłymi prezentami. Oddanie sterów Bogu to nie strata wolności, lecz zyskanie przestrzeni, w której On może działać i nieustannie nas zaskakiwać swoją hojnością.

Liturgia Słowa na siedemnastą niedzielę zwykłą

W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy Bóg rzekł: «Proś o to, co mam ci dać».

 

A Salomon odrzekł: «O Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?»

 

Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i pojętne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie».

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

Pan jest moim działem, *
przyrzekłem zachować słowa Twoje.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze *
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

Niech Twoja łaska będzie mi pociechą *
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.
Niech Twa litość mnie ogarnie, a żyć będę, *
bo Twoje Prawo jest moją rozkoszą.

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

Przeto więcej miłuję Twoje przykazania *
niż złoto, niż złoto najczystsze.
Dlatego uważam za słuszne wszystkie Twe postanowienia *
i nienawidzę wszelkiej drogi fałszu.

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

Twoje napomnienia, Panie, są przedziwne, *
dlatego przestrzega ich moja dusza.
Poznanie Twoich słów oświeca *
i naucza niedoświadczonych.

Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie

Bracia:

 

Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu. Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi.

 

Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą.

Alleluja, alleluja, alleluja

 

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

 

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:

 

«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

 

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

 

«Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

 

Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».

 

A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

„Słowotwórczy” to komentarze do czytań mszalnych przypadających w niedziele i uroczystości, które przygotowujemy dla Was. Chcemy razem z Wami dać się tworzyć słowu Boga.

 

Dlaczego „słowotwórczy”?
Bóg tworzy ten świat przez słowo. I tak prawdziwie „słowotwórczy” ludzie, to nie ci, którzy tworzą nowe słowa, ale ci, którzy pozwalają na to, by słowo Boga tworzyło ich. Słuchanie „słowotwórczego” Boga, który w swojej niezwykłej pomysłowości ciągle przez swoje słowo tworzy ten świat, to najbardziej twórcze zajęcie, jakie można sobie wyobrazić.

podziel się:
Redakcja