jesteś na stronie franciszkanie.pl

teologia | Kim jest Chrystus? Chrystologia – nauczanie, liturgia, życie

Kim jest Chrystus? Chrystologia – nauczanie, liturgia, życie

Chrystus jest w centrum wiary chrześcijańskiej nie jako „postać z przeszłości”, ale jako Ten, który objawia Boga i daje Boga: w swoim słowie, w swoim ciele, w swoim życiu i ofierze. Gdy mówimy o poznaniu Boga i o Trójcy Świętej, prędzej czy później wracamy do Jezusa — bo to On odsłania, kim jest Ojciec, i prowadzi do Niego w mocy Ducha.

W tym tryptyku „Dróg prostych” ks. Robert Woźniak prowadzi nas przez chrystologię w trzech perspektywach: nauczania Kościoła, liturgii oraz ludzkiego życia. Dzięki temu pytanie „kim jest Jezus Chrystus?” przestaje być teorią, a staje się kluczem do wiary, modlitwy i codziennych decyzji.

Odcinek 1. Kim jest Chrystus? (nauczanie)

Wszystko zaczyna się od doświadczenia Apostołów. Spotkali Jezusa, chodzili z Nim, słuchali Go i uczyli się Go — ale rozumieli Go „w procesie”. W Ewangeliach widać wyraźnie, że pewne rzeczy stają się dla nich jasne dopiero po zmartwychwstaniu. A jednak od początku jest w ich świadectwie coś uderzającego: Jezus jest człowiekiem w całej zwyczajności (je, śpi, wchodzi w relacje), a równocześnie wokół Niego i w Nim dzieje się coś, co przekracza zwykłe ludzkie miary: autorytet, moc słowa, znaki, które sugerują prerogatywy Boskie.

To napięcie domagało się myślenia. Dlatego w historii Kościoła pojawiają się spory, błędne interpretacje i w końcu — precyzyjne rozstrzygnięcia.

Dlaczego Kościół mówi o soborach i definicjach?

Bo trzeba było ochronić sedno apostolskiego świadectwa: Jezus jest Bogiem i człowiekiem — bez rozcieńczania żadnej ze stron.

Najważniejsze etapy tego porządkowania wiary:

  • Sobór Nicejski: wyznanie, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, Syn równy Ojcu co do bóstwa.

  • Sobór w Efezie: podkreślenie jedności osoby Chrystusa; Maryja jest Matką Boga, bo rodzi osobę, nie „samą naturę”.

  • Sobór Chalcedoński: kluczowa formuła: jedna osoba w dwóch naturach.

  • III Sobór Konstantynopolitański: doprecyzowanie, że w Chrystusie są dwie wole i dwa działania (Boskie i ludzkie).

  • II Sobór Nicejski: obrona ikon w świetle Wcielenia — skoro Syn stał się widzialny, można Go przedstawiać w Jego człowieczeństwie.

I jeszcze ważne dopowiedzenie z czasów nowszych: deklaracja Dominus Iesus (podpisana przez Jana Pawła II) mocno przypomina o centralności Jezusa: On jest jedynym Zbawicielem i drogą do Ojca — także wtedy, gdy ktoś nie zna Go historycznie.

Dwa słowa, które porządkują wszystko: „osoba” i „natura”

To jest rdzeń chrystologii w wersji „do zapamiętania”:

  • Osoba

  • Natura

W Chrystusie:

  • jest jedna Osoba: przedwieczny Syn

  • dwie natury: Boska i ludzka

A relacja między nimi jest opisana klasycznie tak: bez zmieszania i bez rozdzielenia.
To chroni przed trzema skrótami:

  • mówieniem o Jezusie „tylko jako o człowieku”, jakby nie był Bogiem

  • mówieniem o Jezusie „tylko jako o Bogu”, jakby nie był człowiekiem

  • mieszaniem tak, jakby Bóstwo stało się „cierpiące” z natury (cierpi prawdziwie człowieczeństwo, ale cierpienie należy do tej jednej Osoby)

Tu warto pamiętać o jednej prostej intuicji: miłość nie polega na tym, że ktoś „przestaje być sobą”. Bóg, stając się człowiekiem, nie przestaje być Bogiem — bo inaczej to, co miałby nam dać, stałoby się smutną wymianą, a nie zbawieniem.

Ks. Robert Woźniak w koloratce wskazuje dłonią podczas wyjaśniania chrystologii: Chrystus prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek.
Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem — jedna Osoba w dwóch naturach.

Najważniejsze myśli (odc. 1)

  • Chrystus jest centrum wiary, bo On nie tylko mówi o Bogu — On daje Boga.

  • Świadectwo apostołów jest „paradoksalne”: pełne człowieczeństwo i znaki Boskości.

  • Klucz chrystologii: jedna osoba, dwie natury — bez rozdzielania i bez mieszania.

  • W Chrystusie jest także pełna ludzka wolność: dlatego mówi się o dwóch wolach i dwóch działaniach.

  • Wcielenie tłumaczy sens ikon: widzimy Osobę Syna w Jego człowieczeństwie.

Odcinek 2. Chrystus obecny w liturgii (liturgia)

Ktoś mógłby powiedzieć: „Szkoda, że nie żyłem, gdy Jezus chodził po ziemi”. A jednak chrześcijańska odpowiedź jest mocna: nie musisz ubolewać, że nie masz nagrań ani „dyskietek” z tamtych czasów. Jezus nie zostawia ludzi sierotami — Jego obecność „tu i teraz” ma swoje szczególne miejsce.

Jeśli jest na ziemi przestrzeń, gdzie Chrystus jest dla nas realnie obecny jako Bóg i człowiek — to jest nią liturgia, szczególnie Eucharystia.

LITURGIA = działanie Chrystusa

To jest najważniejsze zdanie tego odcinka: liturgia nie jest tylko „czynnością religijną”, którą wykonujemy dla Boga. To jest wykonywanie kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa (język soborowy), czyli Jego własne działanie, w które my zostajemy włączeni.

Tę perspektywę bardzo czytelnie opisuje Sobór Watykański II: liturgia jest działaniem Chrystusa-Kapłana. A Paweł VI, pisząc o Liturgii Godzin, mocno akcentuje, że jest jedna pieśń uwielbienia, która płynie ku Ojcu — i śpiewa ją Chrystus, a Kościół zostaje w nią włączony.

A gdzie w tym „czyn ludu”?

Słowo „liturgia” bywa tłumaczone jako „czyn ludu”. I tu pojawia się piękno chrześcijaństwa: to nie jest „albo Bóg, albo człowiek”, tylko współdziałanie — synergia. Chrystus działa pierwszy i najgłębiej, a Kościół działa realnie, bo Chrystus „wciela” Kościół w siebie.

Obraz jest bardzo mocny i prosty: Kościół — czyli my — „użycza” Chrystusowi ust, rąk, ciała, aby On w nas i przez nas oddawał chwałę Ojcu i rozdawał zbawienie. Dlatego liturgia jest jednocześnie:

  • Jego dziełem

  • i naszym czynem (ale z Jego mocy)

U św. Bonawentury pojawia się też obraz: Jezus Chrystus jest vehiculum — «pojazdem», nośnikiem, który niesie człowieka ku Ojcu. Nie dlatego, że człowiek ucieka ze świata, lecz dlatego, że w Chrystusie świat otwiera się na Ojca.

Najgłębsza liturgia: życie Jezusa

Zanim była liturgia „na ołtarzu”, była liturgia życia Jezusa: On nie zostawia dla siebie ani „pół atomu prywatności” w sensie egoizmu. Jego życie jest całkowicie „dla”: dla Ojca, dla ludzi, dla zbawienia.

I dlatego liturgia w kościele nie kończy się na „obrzędzie”. Ona ma prowadzić do przemiany życia. „Ite, missa est” (posłanie) przypomina: idziesz po to, by twoje życie stawało się liturgią — relacją przeżytą wobec Boga.

Ks. Robert Woźniak siedzi na kanapie przy dużym oknie z widokiem na góry; mówi o liturgii jako działaniu Chrystusa.
Liturgia to nie tylko forma. To działanie Chrystusa, który włącza Kościół w swoją modlitwę do Ojca.

Najważniejsze myśli (odc. 2)

  • Chrystus nie jest postacią z przeszłości: jest żywy i obecny „tu i teraz”.

  • Najpełniejsza obecność Chrystusa jest w liturgii, szczególnie w Eucharystii.

  • Liturgia jest najpierw dziełem Chrystusa, a potem także czynem Kościoła.

  • Chrześcijaństwo jest „synergetyczne”: Bóg i człowiek współdziałają.

  • Celem liturgii jest przemiana życia: żeby całe życie stało się relacją i darem.

Odcinek 3. Chrystus a nasze życie (życie)

Ten odcinek zaczyna się pytaniem, które ma „ugryźć” i zostać w człowieku:

Kto jest prawdziwym człowiekiem: Chrystus czy ja? Chrystus czy mój idol? Chrystus czy mój ideał?

To pytanie jest ważne, bo od odpowiedzi zależy, co uznasz za model człowieczeństwa. I odpowiedź Kościoła jest jasna: jeśli był na ziemi człowiek „pełny” — taki, jaki człowiek ma być — to jest nim Jezus.

Dlaczego nie warto sprowadzać Jezusa do naszych wyobrażeń?

Współczesna pokusa bywa taka: „Jezus jest wiarygodny, jeśli był jak my — z grzechem, chaosem, słabością”. Tylko że to odwraca sens. To, że Jezus nie grzeszy, nie czyni Go „mniej ludzkim”. Wręcz przeciwnie: to pokazuje człowieka w jego pełni.

Tu pojawia się bardzo ostra, ale ważna intuicja: „prawdziwy człowiek” nie jest tym, kto kłamie, zdradza, kradnie i zabija. Grzech nie „dodaje realizmu”, tylko odbiera człowieczeństwo.

W odcinku pojawia się też odniesienie do Józefa Tischnera, które pomaga spojrzeć na cierpienie i na to, jak łatwo pomylić „ludzkość” z upadkiem. Właśnie dlatego Chrystus jest dla człowieka punktem odniesienia: nie po to, by zawstydzać, lecz by dawać kierunek i nadzieję.

Człowiek kwitnie przy Bogu

W tle tej części stoi jedno z największych pytań nowoczesności: czy Bóg jest dobry, czy raczej ogranicza życie człowieka? W głębi wielu sporów wraca stare podejrzenie znane z Księgi Rodzaju: że Bóg nie chce naszego szczęścia, tylko zależności. Chrystus pokazuje coś dokładnie odwrotnego:

Im bliżej prawdziwego Boga, tym więcej w człowieku człowieka.

Można to nazwać „ateizmem humanistycznym”: odrzuceniem Boga w imię obrony człowieka. Chrystus odwraca perspektywę: Bóg człowieka nie niszczy — Bóg pozwala mu rozkwitać.

Wolność i działanie: nie rezygnuj z siebie, ale nie bądź samotnikiem

Wraca wątek z nauczania o dwóch wolach i dwóch działaniach. Pojawia się bardzo praktyczna lekcja z modlitwy Jezusa w Ogrójcu: „nie moja wola, lecz Twoja”. To nie jest utrata wolności. To jest szczyt ludzkej wolności — wolności, która wybiera dobro i zaufanie Ojcu.

Wniosek jest konkretny:

  • zbawienie nie polega na tym, że człowiek przestaje działać

  • zbawienie polega na tym, że człowiek działa i jest wolny — ale nie chce być jedynym wolnym i jedynym działającym

To jest model „Bóg i człowiek”, nie „Bóg zamiast człowieka”.

Najgłębsza tajemnica życia: nie żyć tylko dla siebie

Ostatni akcent jest bardzo życiowy: Chrystus jest tak wolny i tak „cały”, bo nigdy nie żył wyłącznie dla siebie. I właśnie to prowadzi do paradoksalnej radości: im bardziej potrafisz oddać życie — także w małych rzeczach — tym wyraźniej doświadczasz, że ono naprawdę staje się twoje.

Pomaga tu także obraz „drugiej przestrzeni”, znany z poetyckiego języka Czesława Miłosza: to, co doczesne, może nabrać ciężaru wieczności. Nie przez ucieczkę od świata, ale przez relację z Bogiem przeżywaną w tym, co zwykłe.

Zbliżenie twarzy ks. Roberta Woźniaka na tle gór; kadr do fragmentu o życiu chrześcijanina i działaniu z Chrystusem.
Nie przestawaj działać. Ale nie chciej działać sam.

Najważniejsze myśli (odc. 3)

  • Chrystus jest miarą człowieczeństwa: pełnia człowieka nie polega na skupieniu na sobie, lecz na darze z siebie.

  • Wierzyć w Chrystusa to nie „udawać lepszego”, tylko rosnąć w prawdzie o sobie.

  • Człowiek rozkwita przy Bogu; grzech nie jest „realizmem”, tylko degradacją.

  • Wolność w Chrystusie nie znika: dojrzewa i uczy się mówić „tak” Ojcu.

  • Najgłębsza radość rodzi się z życia „dla”: dla Boga i dla innych.

Najważniejsze wnioski w 3 zdaniach

  • Kościół wyznaje Chrystusa jako jedną Osobę Syna w dwóch naturach: Boskiej i ludzkiej — bez mieszania i bez rozdzielania.

  • Chrystus jest dziś realnie obecny i działający w liturgii; liturgia jest Jego dziełem, w które Kościół zostaje włączony.

  • Chrystus jest modelem człowieczeństwa i szkołą wolności: człowiek kwitnie przy Bogu, a radość rodzi się z życia „dla” innych.

FAQ

Jest jedną Osobą Syna Bożego, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.

Nie. Są zjednoczone realnie, ale bez zmieszania i bez rozdzielenia — żadna natura nie zostaje zniszczona.

Żeby obronić to, co Apostołowie świadczyli o Jezusie i uniknąć zniekształceń: „tylko człowiek” albo „tylko Bóg”.

Jako żywy i działający: liturgia jest wykonywaniem Jego kapłańskiego urzędu, szczególnie w Eucharystii.

Nie. Raczej pomaga wolności stanąć na nogi: mniej dać się prowadzić impulsom, a bardziej wybierać świadomie — w prawdzie o sobie i w relacji z Bogiem.

Bo Wcielenie oznacza, że Syn stał się widzialny w swoim człowieczeństwie; obraz nie „zamyka Boga”, tylko wskazuje na Osobę Syna.

Wizerunek Jezusa Chrystusa Pantokratora przypomina o dogmacie Chrystusa, który objawia Boga bliskiego człowiekowi i obecnego w życiu Kościoła.

Drogi Proste – o Jezusie Chrystusie i innych dogmatach Kościoła

„Drogi proste – o dogmatach po ludzku” to seria poświęcona fundamentom wiary chrześcijańskiej. Razem z ks. Robert Woźniak prowadzi przez kolejne traktaty dogmatyczne Kościoła katolickiego: tajemnicę Trójcy Świętej, Chrystusa, Ducha Świętego, stworzenia, człowieka, Kościoła, Maryi, łaski Bożej, sakramentów i czasów ostatecznych. Każdy temat jest omawiany w trzech ujęciach: od strony nauczania Kościoła, liturgii oraz ludzkiego życia.

Ks. prof. Robert Woźniak

Ks. prof. Robert Woźniak (ur. 1974) – kapłan Archidiecezji Krakowskiej, teolog dogmatyk związany z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 2 czerwca 1999 r. Doktorat z teologii dogmatycznej obronił na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie; studiował również na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim oraz na Fordham University. Od 2025 r. pełni funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. Zajmuje się m.in. teologią trynitarną oraz relacjami teologii i filozofii. Autor m.in. książek: Przyszłość, teologia, społeczeństwo, Różnica i tajemnica. Objawienie jako teologiczne źródło ludzkiej sobości oraz Sekret Credo; jest autorem serii wykładów „Drogi proste – o dogmatach po ludzku”.

Ks. Robert Woźniak – dogmatyka Kościoła (portret)
podziel się:
Redakcja