Czy zdarza Ci się modlić i jednocześnie… unikać Boga? A może masz wrażenie, że w relacji z Nim „ciągle coś musisz”: poprawiać się, zasługiwać, odrabiać, przepraszać? W rozmowie o fałszywych obrazach Boga o. Arkadiusz Góra i psycholożka Monika Chochla pokazują, że takie napięcie bardzo często nie bierze się z teologii – tylko z historii życia, relacji i doświadczeń z dzieciństwa.
Ta rozmowa jest ważna, bo dotyka sedna: kiedy obraz Boga staje się ciężarem, wiara przestaje być przestrzenią zaufania i odpoczynku, a zamienia się w lęk, kontrolę i perfekcjonizm.
„Fałszywy obraz Boga” – co to właściwie znaczy?
Rozmówcy nazywają to wprost: nosimy w sobie „okulary”, przez które patrzymy na Boga – i jeśli jedno „szkiełko” jest zabrudzone doświadczeniem lęku, odrzucenia czy presji, widzimy Boga w sposób zniekształcony. To zwykle nie jest świadomy wybór, raczej mechanizm obronny i „język” naszej historii.
Co istotne: zafałszowany obraz Boga często idzie w parze z zafałszowanym obrazem siebie – bo człowiek jest stworzony na obraz Boga, więc jeśli krzywi się obraz Boga, łatwo krzywi się też obraz własnej wartości.
Najczęstsze fałszywe obrazy Boga (które mogą „sterować” duchowością)
W odcinku pada cała lista obrazów – nie po to, by kogokolwiek oceniać, ale by pomóc się rozpoznać. Oto kilka z nich (w skrócie), z konsekwencjami, które rozmówcy omawiają najbardziej konkretnie:
1) Bóg Sędzia – Bóg, który „wyłapie każdy błąd”
To obraz Boga, który przede wszystkim karze. Sprawiedliwość kojarzy się niemal wyłącznie z konsekwencją i winą, a dużo rzadziej z dobrem i nagrodą.
2) Bóg Samowoli – nieobliczalny tyran
„Nie wiadomo, kiedy będzie miał kaprys” – tu rodzi się lęk i potrzeba kontroli: zasługi, listy dobrych uczynków, perfekcjonizm.
3) Bóg Śmierci – obraz związany z odrzuceniem i niechceniem
W rozmowie mocno wybrzmiewa wątek odrzucenia (także bardzo wczesnego) i jego skutków: niepewności istnienia, negacji sensu, a nawet ryzyka zachowań autodestrukcyjnych.
4) Bóg Księgowy – bez serca, „rejestruje każdy błąd”
To Bóg-policjant z rubryką „koszty”, bez „przychodów”: pamięta potknięcia, nie pamięta dobra.
5) Bóg Wymagający – „każe zasługiwać”
Duchowość bywa wtedy miejscem napięcia, a nie ukojenia: praktyki mnożą się w lęku, że „ciągle za mało”. W rozmowie pada też ważny wątek pracoholizmu duchowego i ryzyka nerwicowych mechanizmów.
6) Bóg Narcyz – Bóg, który „chce chwały kosztem człowieka”
Ten obraz może pozornie ubierać się w pobożność, a w środku niszczyć poczucie wartości: „bądź dla innych, siebie nie pamiętaj”. Rozmówcy wyraźnie odróżniają tu pokorę od samoponiżania.
7) „Bóg pluszak” i „Bóg bestia”
Ciekawym dopowiedzeniem jest rozróżnienie (za ks. Robertem Woźniakiem) dwóch skrajności: Boga „obojętnego” oraz Boga, którego obecność ma być zawsze odczuwalna i „przytulająca”. Problem zaczyna się wtedy, gdy brak emocjonalnych „znaków” uznajemy za dowód, że „coś jest ze mną nie tak”.
To zdanie dobrze pokazuje ton odcinka: bez straszenia, za to z zaproszeniem do uczciwego spojrzenia na siebie.
Skąd biorą się fałszywe obrazy Boga?
W rozmowie wybrzmiewa kilka mocnych i jednocześnie bardzo „życiowych” tropów:
1. Relacja z rodzicami i to, jak ją przeżywaliśmy (nie tylko „co było”, ale jak to zapisało się w sercu).
2. Dwa krytyczne momenty rozwojowe:
⬥ ok. 3–6 r.ż. (kształtowanie obrazu norm, zakazów i autorytetu),
⬥ okres dojrzewania (przewartościowanie, bunt, szukanie „czyja to wiara?”).
3. Styl przywiązania: czy dom był miejscem bezpieczeństwa, czy przewidywania i „obłaskawiania” dorosłych.
4. Dziedziczenie obrazu Boga w rodzinie: rozmowa przywołuje badania omawiane przez dr Andrzeja Molendę – obraz Boga często przenosi się międzypokoleniowo poprzez styl wychowania, identyfikację i naśladownictwo.
Jak rozpoznać, że działa we mnie fałszywy obraz Boga?
Monika podaje prosty, bardzo praktyczny wskaźnik: sprzeczne uczucia i rozjazd między deklaracją a życiem. Mówię „Bóg jest dobry”, ale funkcjonuję tak, jakby był nieprzewidywalny lub karzący. To sygnał, że warto zajrzeć „pod spód”.
W rozmowie padają też przykłady „lękowej pobożności”: nie tyle wybór dobra, co unikanie kary i „minusów w dzienniku”.
Co z tym zrobić? Trzy kierunki, które padają wprost
Ta część odcinka jest szczególnie cenna, bo nie kończy się diagnozą. Padają trzy drogi, które mogą się uzupełniać:
1. Oczyszczanie i poszerzanie obrazu Boga
Nie chodzi o „wyrzucenie” wszystkich trudnych obrazów, ale o to, by przestały dominować i by obraz Boga stał się pełniejszy.
2. Rozwój duchowy, który nie zatrzymuje się na poziomie dziecięcych schematów
Jeśli katecheza się skończyła, a rozwój ustał, łatwo „utknąć” z obrazem Boga Sędziego. Rozmówcy zachęcają do karmienia wiary: słuchania, czytania, medytacji Słowa.
3. Towarzyszenie: terapia, kierownictwo duchowe, mądre rozmowy
Wprost pada zachęta, by nie bać się psychoterapii, gdy temat dotyka ran rodzinnych – oraz by korzystać z mądrego towarzyszenia duchowego.
Dla rodziców: trzy proste „założenia”, które porządkują przekaz wiary dziecku
⬥ Boga bliskiego i wiernego („mój Bóg”, który kocha mnie jako mnie i towarzyszy),
⬥ Boga uniwersalnego (dla wszystkich, niezależnego od praw natury i „kaprysów świata”),
⬥ Boga Tajemnicy (którego nigdy w pełni nie zmierzymy – dlatego trzeba uważać, jak o Nim mówimy).
Pada też mocna uwaga: dzieci bardziej „czytają” to, co rodzice robią, niż to, co mówią – również w wierze.
Dlaczego warto obejrzeć cały odcinek?
Bo ta rozmowa pomaga zrozumieć, czemu czasem trudno ufać Bogu – nawet jeśli wierzysz i chcesz się modlić. Pokazuje, skąd biorą się fałszywe obrazy Boga (często z domu, dzieciństwa i relacji), i jak one wpływają na wiarę.
W odcinku dostaniesz:
⬥ konkretne przykłady, jakie obrazy Boga najczęściej nosimy w głowie i co one robią w sercu,
⬥ proste sygnały, po których poznasz, że to może dotyczyć także Ciebie,
⬥ wskazówki, co można z tym zrobić, żeby wiara nie była lękiem ani ciągłym „muszę”, tylko relacją.
To odcinek dla tych, którzy chcą zobaczyć Boga bardziej prawdziwie — i odetchnąć.