jesteś na stronie franciszkanie.pl

podcast | Czekasz na spektakularny zwrot? Życie w tle wcale nie musi być gorsze | Rekolekcje wielkopostne #4

Czekasz na spektakularny zwrot? Życie w tle wcale nie musi być gorsze | Rekolekcje wielkopostne #4

W czwartym odcinku naszych rekolekcji wielkopostnych – skoncentrowanych na autorytetach – pochylamy się nad postacią Jozuego. Po raz pierwszy przyglądamy się bohaterowi biblijnemu, któremu w całości poświęcono jedną z ksiąg Starego Testamentu, zatytułowaną jego imieniem.

 Zwróciliśmy uwagę na Jozuego, ponieważ odegrał on bardzo ważną i odpowiedzialną rolę na drodze Izraelitów do Ziemi Obiecanej. W jego działaniu odnajdujemy wręcz najważniejszą misję Jezusa. Zanim jednak stał się przewodnikiem swojego narodu, wiernie posługiwał w cieniu Mojżesza jako bohater drugoplanowy – z pokorą oraz wytrwałością. Czego może nauczyć nas Jozue?

Nie wszystko musisz rozumieć

Najwięcej myśli nurtujących nas podczas rozmowy na temat Jozuego dotyczyło wcześniejszego etapu jego życia – przed misją poprowadzenia Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Wówczas wierny sługa przywódcy narodu i zarazem wojownik sumiennie wypełnia przynależne mu obowiązki, pozostając w cieniu Mojżesza. To ten drugi dokonuje wtedy spektakularnych czynów, a Jozue działa w tle. Sprawia wrażenie postaci niepozornej oraz niewiele znaczącej, co do której nikt nie spodziewałby się, że w przyszłości zostanie kontynuatorem misji Mojżesza. 

Warto jednak wspomnieć, że Jozue stał na czele armii, zwyciężającej kolejne bitwy. Zdobywał doświadczenie, jakie po latach okazało się bezcenne. Jego rola – choć drugoplanowa – dopiero z perspektywy czasu okazała się niezwykle istotna. Bóg zatem przez lata przygotowywał go do realizacji zadania, czego sam bohater nie był świadomy. Jozue już wtedy wpisywał się w Boży zamysł, którego nie znał i zupełnie nie pojmował swojego ówczesnego położenia.

Ważne, by wiernie trwać przy Bogu

Można mieć wrażenie, że w życiu Jozuego nie dzieje się nic wielkiego oraz nie widać działania Pana Boga. Nie ma zwrotów akcji ani znaków, jakie drugoplanowy bohater mógłby uznać za zaproszenie do realizacji wielkiego planu Opatrzności.

Oprócz wypełniania codziennych zadań i zdobywania doświadczenia na polu walki, Jozue prezentuje jeszcze inną, niezwykle ważną postawę – trwa wiernie w namiocie spotkania. Cierpliwie oraz pokornie służy Mojżeszowi, a przez to pozostaje posłuszny Bogu, Który nie bez powodu postawił go akurat w tamtym miejscu i czasie. Jozuego nie złamały zaostrzające się wśród Izraelitów spory czy narastające niepokoje. On jest niewzruszony, co zostaje docenione przez Boga, Który tylko dwóm osobom – jemu oraz Kalebowi – składa obietnicę wejścia do Ziemi Obiecanej.

Nieraz trzeba zmierzyć się z samym sobą

Swoją wierność Bogu Jozue realizował nie tylko poprzez sumienne wypełnianie codziennych obowiązków i służbę Mojżeszowi. Zwracamy też uwagę na to, że drugoplanowy bohater pozostawał w namiocie również podczas nieobecności przywódcy Izraelitów. Spędzał tam czas sam ze sobą, ale w tej ciszy oraz chwilach samotności spotykał się także z Bogiem. To kolejna wskazówka, jaką zostawia nam Jozue w kontekście relacji z Ojcem.

Bohater, który prowadzi życie w tle, nie rezygnuje zatem z momentów, w jakich może zmierzyć się z własnym sercem. To szkoła charakteru, w której pobiera lekcje i kształtuje siebie na przyszłość. Każdy jest zaproszony do tego, by spróbować podobnej praktyki, bowiem może ona pomóc nam zaakceptować nas samych oraz sytuacje, w jakich trwamy. Uczymy się w ten sposób przyjmować swoje życie nawet wtedy, gdy jesteśmy nim rozczarowani. Szczerość przed Bogiem z jednej strony otwiera na pogłębienie relacji z Nim, zaś z drugiej – ułatwia poznanie siebie. Dzięki temu coraz lepiej panujemy nad naszymi emocjami, co wymaga nieraz ogromnej walki odwagi i cierpliwości.

Nie zawsze nastąpi spektakularny zwrot

Przyglądanie się postaci Jozuego pozwala dostrzec w jego historii nie tylko wskazówkę, jak podchodzić do swojego codziennego życia oraz relacji z Panem Bogiem. Ta opowieść daje też nadzieję, że nawet wtedy, gdy pozornie nie wydarza się w naszym życiu nic nadzwyczajnego, to w przyszłości może się to zmienić.

Zdobyte doświadczenia i wierność zaowocują kiedyś wydarzeniami czy sytuacjami, w których odegramy ciekawsze role – a dzięki temu poczujemy się bardziej dowartościowani.

Może jednak okazać się, iż żadnego zwrotu akcji nie będzie. Nie oznacza to, że mamy zrezygnować z dobrego życia oraz relacji z Bogiem. Nigdy nie wiadomo, czy owe działanie w tle nie jest właśnie realizacją planu Opatrzności. Wypełnianie codziennych obowiązków, sumienna praca, a także pomoc innym również mogą być misją, chociaż nie odbieramy tego w ten sposób.

Historia Jozuego – zanim stał się on przewodnikiem Izraelitów – pokazuje, że rola drugoplanowa wcale nie jest gorsza. Człowiek, który wiernie realizuje własne powołanie prędzej czy później wyda dobre owoce. Może będą to drobne doświadczenia albo też wydarzenia zupełnie jemu nieznane, o jakich nie dowie się on już w swoim życiu doczesnym.

podziel się:
Agnieszka Głowacka