Jezus nie jest tylko celem ludzkiej drogi ani nauczycielem, który z daleka wskazuje właściwy kierunek. Jest Drogą, Prawdą i Życiem — obecny przy człowieku w nadziei i zmęczeniu, w wierze i upadku, w walce o dobro i w szukaniu sensu. W tym rozważaniu do Ewangelii (J 14,1-12) o. Zdzisław Kijas pokazuje, że we wspólnocie z Chrystusem człowiek nie tylko trwa, ale naprawdę rozkwita.
Liturgia Słowa na V Niedzielę Wielkanocną, Rok A
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce.
A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.
Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie
lub: Alleluja, alleluja, alleluja.
Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: «Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».
Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.
Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
Komentarz do Ewangelii (J 14,1-12)
1. Jezus jest Drogą, czyli jest ze mną na drodze życia
Ja jestem drogą – powiedział Jezus. To ważne. Nie powiedział, że jest celem drogi, jej kresem czy czymś podobnym. Nie powiedział też, że jest odpoczynkiem po drodze, po trudach pielgrzymowania. Nic podobnego! Jezus powiedział, że jest Drogą. A więc tym wszystkim, co dzieje się w człowieku, który żyje i idzie przez życie. Jezus jest z nim. Jest z nami, z każdym z nas.
Jezus jest ze mną, kiedy ruszam w drogę życia, kiedy jestem zmęczony, poraniony, kiedy jestem pełen nadziei, że będzie dobrze czy nawet lepiej. Ale też wtedy, kiedy nadzieje mnie opuszczają, kiedy dawni przyjaciele stają się moimi nieprzyjaciółmi, kiedy mnie oskarżają lub skazują. Szczególnie wówczas Jezus jest moim wiernym Przyjacielem, który mnie nie opuszcza, nie zdradza, nie wypiera się mnie nawet wtedy, kiedy grzeszę. Ponieważ nazwał się Drogą, Jezus jest zawsze ze mną na drodze życia. Jest wszystkim, co na niej pozytywne.
Nie idę więc do Jezusa, ale idę z Jezusem. Nigdy nie jestem sam, opuszczony, porzucony. Warto o tym wiedzieć, szczególnie w chwilach trudnych. Ponieważ życie jest walką z grzechem, z pokusami, z atakami złego ducha, Jezus pomaga mi w tej walce, wzmacnia moje siły lub opatruje moje rany.
Ponieważ Jezus nazwał się Drogą, jest zawsze z człowiekiem. Nie ma w ludzkim życiu takiej sytuacji, w której On nie byłby obecny. Jest nawet w życiu tego, kto grzeszy, kto z Bogiem walczy, kto chce zniszczyć Jego Kościół. Także z takim człowiekiem jest Bóg, sugerując na różne sposoby, aby się nawrócił, zszedł z drogi zła.
Pismo Święte zawiera wiele wskazań o drodze. Mówi wiele na temat dróg i ścieżek. Wszystkie one kumulują się w Jezusie, który nazwał się Drogą.
2. Jezus jest Prawdą, która rodzi do życia
Ja jestem prawdą – dodaje Zbawiciel. Nie mówi, że powie nam, czym jest prawda, że nam ją wskaże, że nas jej nauczy. Nic podobnego! Mówi natomiast, że On jest Prawdą. Jezus utożsamia się z prawdą. Nie pozna się Boga inaczej, jak tylko we wspólnocie z Nim. Nie wystarczy mówić o Bogu, pisać o Nim mniej czy bardziej mądre traktaty, rozprawiać filozoficznie o tym, kim jest, a kim nie. Boga poznaje się najlepiej i najbardziej, kiedy nawiązuje się z Nim wspólnotę życia. Przykładem tego są święci, którzy poznawali Boga, żyjąc w jedności z Nim.
W Słowniku etymologicznym Uniwersytetu Warszawskiego znajdujemy informację, że w przeszłości terminem „prawda” określano też „krążek izolujący, na którym stawiano gorące misy z potrawami, podstawkę”. Prawdą jest więc „okrągła podstawka pod gorące naczynia stołowe, służąca też do podgrzewania potraw po włożeniu do jej wnętrza rozżarzonych węgli”. A więc prawda to nie wyłącznie zgodność tego, co się mówi, z rzeczywistością, z faktami, z przekonaniem o rzeczywistości. To nie tylko brak kłamstwa. Prawda to także jakiś rodzaj duchowej podstawy pod życie albo to, co życiu i temu, co ono z sobą niesie, nadaje sens, jakby „rozgrzewała” serce i umysł, rozpalała je do czynienia dobra, miłości i sprawiedliwości. Jednym słowem, prawda rodzi do życia, niczym wiosna, która rozbudza śpiącą naturę.
Włoskie określenie prawdy (verità) ma ten sam rdzeń co słowo „wiosna” (ver-veris). A zatem prawda ma wiele z wiosny. Kto żyje w prawdzie, jest pełen radości i życia. Jaśnieje od słońca. Przywraca radość tam, gdzie jest smutek. Dzieje się tak, bo skoro Jezus nazwał siebie także drogą i życiem, to wszędzie tam, gdzie On jest, obecna jest też radość, nadzieja, przyjaźń, zgoda, pojednanie, czyli wszystko to, co stanowi o prawdziwym, autentycznym, pełnym życiu.
I odwrotnie: gdzie brak prawdy, umiera życie, zanika radość, gaśnie nadzieja. Ludzie zaczynają ze sobą walczyć, bać się jedni drugich, unikać siebie. Każdy więc, kto walczy z Bogiem, zwalcza też i prawdę. Jej miejsce zajmuje wówczas kłamstwo.
3. Jezus jest Życiem i źródłem życia dla innych
Ja jestem życiem – kończy Jezus. Czy jesteśmy w stanie opisać w pełni, czym jest życie? Myślę, że to niemożliwe. Jezus nie mówi, że wskaże nam drogę prowadzącą do życia, ale że On sam jest Życiem.
Prawdziwie żyje się wyłącznie we wspólnocie z Jezusem, który jest Życiem i źródłem życia dla innych. Dlatego mówił: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28).
Nasze prawdziwe życie nie jest w nas, ale poza nami. Kto o tym nie wie lub to ignoruje, ten nie żyje naprawdę. Wydaje mu się, że żyje, ale wyłącznie egzystuje. Kogoś takiego łatwo złamać może cierpienie, które przychodzi znienacka, choroba, która nie puka i nie pyta, czy ma pozwolenie na wejście. Tylko ten, kto żyje we wspólnocie z Jezusem-Życiem, zdoła pokonać różnego rodzaju przeciwności losu, wyjść zwycięsko z każdej sytuacji. Jest w stanie pokonać nawet śmierć, wszak wierzy w Chrystusa, który zmartwychwstał.
Ponieważ Jezus jest Drogą, dlatego ten, kto w Niego wierzy, kto idzie przez życie razem z Nim, nie stoi w miejscu, nie jest bierny, ale działa. Jest w drodze. Rozwija się. Poznaje prawdę o sobie i świecie, poznaje prawdę o Bogu.
Ktoś taki kocha siłą Bożej miłości. Przebacza dzięki Jego łasce. Podnosi siebie i innych, którzy upadają, mocą, którą otrzymuje od Boga, Przyjaciela, Miłośnika życia.
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu.
Bóg jest autentyczną Wiosną. Tylko we wspólnocie z Nim człowiek może bujnie rozkwitać i wydawać owoce.
Modlitwa na zakończenie
Panie! Bądź dla mnie drogą, prawdą i życiem!