Osiemset lat po śmierci św. Franciszek z Asyżu wciąż pozostaje zaskakująco aktualny. O tym, dlaczego jego świadectwo nadal inspiruje i co ma z tym wspólnego radykalnie przeżywana Ewangelia, pisze o. Andrzej Zając.
Jubileusz 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu jest świadectwem jego żywej obecności również w dzisiejszym świecie. W końcu ma go kto wspominać. Umarł 3 października 1226 roku, ale nie jest jedynie postacią historyczną. Jest rozpoznawalny, inspiruje, niepokoi, fascynuje. Ktoś się do niego przyznaje, ktoś studiuje i medytuje jego pisma i biografie, szukając w jego doświadczeniu inspiracji i odpowiedzi na największe bolączki współczesności. Rodzi się pytanie: dlaczego? Bo nieprzemijalna i zawsze aktualna jest Ewangelia.
Źródłem uniwersalności Franciszka jest Jezus i Jego nauczanie. Święty nie stworzył własnej filozofii człowieka ani programu naprawy świata. Pozwolił jednak, aby Ewangelia kształtowała jego sposób myślenia, wybory, relacje, stosunek do własności, władzy, drugiego człowieka, stworzenia, cierpienia i śmierci. Im bardziej Franciszek stawał się człowiekiem Ewangelii, tym bardziej stawał się po prostu człowiekiem. Człowiekiem spełnionym, takim, jakim chciał go Bóg. U niego wszystko, co najlepsze, wyrosło z jednego korzenia: z doświadczenia Boga i Ewangelii potraktowanej z największą powagą.
Franciszek stał się uniwersalny dlatego, że był jednoznaczny – jak jednoznaczna jest Ewangelia. Nie próbował nawet być człowiekiem dla wszystkich. Chciał być człowiekiem Ewangelii, podobnym do Jezusa. I właśnie Ewangelia uczyniła go tak głęboko ludzkim, że osiemset lat po jego śmierci rozpoznają w nim coś swojego ludzie bardzo różnych kultur. Franciszek wyzbył się potrzeby dominowania, posiadania i władzy. Dlatego był zdolny nazwać drugiego bratem, zobaczyć człowieka w trędowatym, rozmawiać z przeciwnikiem, dostrzec dar w stworzeniu, szukać pokoju, umieć się cieszyć i umieć przyjąć własną kruchość.
Dziś, świętując jubileusz Franciszka, nie chodzi nawet o to, aby pytać o niego, ale o siebie. Czy chcę, aby Ewangelia kształtowała również mnie jako człowieka wolnego, prostego, braterskiego i jednoznacznego? Oby ten jubileusz i świadectwo Franciszka ożywiły współczesnego człowieka do takiego doświadczenia Boga, aby mógł wołać do Niego słowami Stygmatyka z Asyżu: „Ty jesteś pięknem, Ty jesteś schronieniem, Ty jesteś życiem wiecznym naszym”.