Dlaczego Jezus nazwał Piotra „szatanem”? Mogłoby się wydawać, że trochę przesadził, w końcu to bardzo mocne słowo. Jakie przesłanie dla nas się za tym kryje? O tym porozmawialiśmy w najnowszym odcinku Słowotwórczego.
Nie ustawiaj Bogu życia
Gdy przeczytamy Ewangelię przeznaczoną na najbliższą niedzielę, mając w pamięci wcześniejsze wydarzenia, zapewne może nas zdziwić fakt, że Jezus najpierw chwalił Piotra, a następnie ostro go zrugał. Taka szybka zmiana zdania wydaje się nieco zaskakująca. Trzeba jednak pamiętać, że pozytywny komentarz nie oznacza, że można osiąść na laurach. I zapewne to miał na myśli Chrystus.
Dlaczego jednak użył aż tak mocnych słów i nazwał swojego ucznia „szatanem”? Dziś jest to wyraz o wyraźnie negatywnym zabarwieniu i zalicza się go do grupy bardzo obraźliwych obelg. Kiedyś było jednak inaczej – „szatan” oznaczał po prostu przeciwnika, przeszkodę na drodze. Dopiero przez lata słowo to nabrało zdecydowanie gorszego wydźwięku, który dzisiaj w wypowiedzi Jezusa może wydawać się nam nie do przyjęcia.
W ten sposób Chrystus chciał powiedzieć Piotrowi, żeby nie próbował ustawiać po swojemu Jego życia, ponieważ nie on decydował o tym, co miało się wydarzyć. To kontrowersyjne zdanie stanowi też wezwanie do zaufania – apostoł powinien oddać przewodzenie Jezusowi, który najlepiej wie, co należy czynić. Słowa te stanowią również identyczną lekcję dla nas. Piotr posłuchał i podporządkował się aż do śmierci – a jak jest z Tobą?
Miłość polega na traceniu życia
W dalszej części niedzielnej Ewangelii słyszymy trudną zachętę do niesienia krzyża. Chrystus przypomina, że prawdziwa miłość nie zawsze wiąże się jedynie z przyjemnymi chwilami, ale oznacza także oddanie życia. Człowiek powinien więc rozdać siebie, dać się na ofiarę innym. Aby to zrobić, musi jednak najpierw sam pojąć, że ludzie są dla niego bezinteresownym darem od Boga. W ten sposób stanie się gotowy do rozumnej służby.
Więcej w nowym odcinku Słowotwórczego na kanale MNIEJSI!
Liturgia Słowa na XXII Niedzielę Zwykłą
Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: «Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.
Boże, mój Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą *
jak zeschła ziemia łaknąca w
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.
Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.
Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza, *
prawica Twoja mnie wspiera
Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
„Słowotwórczy” to komentarze do czytań mszalnych przypadających w niedziele i uroczystości, które przygotowujemy dla Was. Chcemy razem z Wami dać się tworzyć słowu Boga.
Dlaczego „słowotwórczy”?
Bóg tworzy ten świat przez słowo. I tak prawdziwie „słowotwórczy” ludzie, to nie ci, którzy tworzą nowe słowa, ale ci, którzy pozwalają na to, by słowo Boga tworzyło ich. Słuchanie „słowotwórczego” Boga, który w swojej niezwykłej pomysłowości ciągle przez swoje słowo tworzy ten świat, to najbardziej twórcze zajęcie, jakie można sobie wyobrazić.