jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | W modlitwie nie ustawać (Mt 15, 21-28) | o. Zdzisław Kijas

W modlitwie nie ustawać (Mt 15, 21-28) | o. Zdzisław Kijas

W Ewangelii (Mt 15,21–28) kobieta kananejska nie ustaje w prośbie o pomoc dla córki. Jej odwaga, pokora i „święty upór” prowadzą do spotkania z Jezusem i stają się lekcją wiary, która nie ustępuje mimo napotkanych trudności. W swoim rozważaniu o. Zdzisław Kijas pokazuje, czego możemy nauczyć się od Kananejki o modlitwie, wierze i wytrwałości.

Liturgia Słowa na XX niedzielę zwykłą, Rok A

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić.

Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów».

 

Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

 

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

 

Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Do was, pogan, mówię: «Będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim w nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?

Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami w czasie obecnym mogli dostąpić miłosierdzia. Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie».

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.

Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».

Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».

A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».

On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».

Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Komentarz do Ewangelii (Mt 15, 21-28)

1. Spotkanie, które przemienia człowieka

W życiu ważniejsze są spotkania niż idee, zamysły, pragnienia. Życie składa się ze spotkań. Te z dobrymi, mądrymi, szlachetnymi, świętymi ludźmi czynią nas bardziej mądrymi, szlachetnymi czy świętymi. I odwrotnie. Iluż ludzi o wielkich, szlachetnych pragnieniach, wykształconych czy bogatych, spotkało w życiu ludzi złych, przewrotnych, głupich, i straciło przez to majątek, dobre imię, a może nawet przyszłość czy życie. Jeżeli się nie rozwijamy – duchowo czy intelektualnie – to dlatego, że brak nam dobrych spotkań albo mamy ich za mało, a te, które mają miejsce, nie są najlepsze.

Człowiek współczesny przeżywa poważne problemy, gdy chodzi o spotkania. Na ogół się ich boi, unika, selekcjonuje. Jest bardzo ostrożny, by nie powiedzieć lękliwy w tej sferze. Ponieważ jest pełen wewnętrznego lęku, unika ludzi, których nie zna, którzy są mu obcy. Wybiera więc te spotkania, które mu odpowiadają, odrzuca zaś inne. Lecz przez to się nie rozwija. Niewiele w jego życiu się zmienia, bo ciągle „kisi się we własnym sosie”.

Kobieta kananejska jest odważna. Szuka spotkania z Jezusem, zabiega o nie. Gotowa jest nawet znieść pewne upokorzenie, by do niego doprowadzić. Szuka spotkania z Jezusem, bo jest w wielkiej potrzebie. Potrzeba – mówi się – jest matką wynalazków. Kiedy nie mamy potrzeb, nie szukamy rozwiązań. Kupujemy gotowy produkt, ale niekoniecznie dopasowany do naszych oczekiwań. Potrzeba prowadzi do spotkania, zaś spotkanie przemienia człowieka. Może również rodzić w nim pragnienia, których wcześniej brakowało, rozwijać w nim nowe zainteresowania, otwierać nowe perspektywy. Odkrywa w nim możliwości, o których wcześniej nie wiedział, które ignorował.

Wielu ważnych rzeczy uczy nas Kananejka.

2. Kananejka: pokora, inteligencja i święty upór

W ewangelicznym opowiadaniu kobieta odzywa się trzy razy. Jej pierwsza wypowiedź jest bardzo ewangeliczna: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Lecz nie prosi o litość dla siebie, a dla chorej córki. Jezus nie zwraca jednak na nią uwagi. Udaje, że nie słyszy. Kobieta niesie w sercu i uszach płacz swojego dziecka, dlatego się nie poddaje. Niestraszne jej przeszkody, trudności, wysiłki. Nie pozwala się odprawić. Chce dopiąć swego, wszak chodzi o coś ważnego, o życie dziecka, które kocha.

Tylko o to, co człowiek rzeczywiście ceni, jest gotów walczyć, zabiegać, znosić upokorzenia. Jeżeli czegoś nie ceni i nie szanuje, poddaje się przy pierwszej lepszej trudności. Tłumaczy sobie wtedy, że się starał, ale nie wyszło, że chciał być dobry, ale cena była za wysoka i zrezygnował.

Po raz drugi kobieta prosi Jezusa o pomoc: Panie, dopomóż mi! Nie chodzi już o litość, ale o pomoc. Tym razem Jezus odpowiada dość ostro: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom. Te słowa również jej nie przerażają. Odpowiada, zabierając głos po raz trzeci: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. Uderza inteligencja proszącej. Nie mówi, że jej prośba jest ważniejsza od próśb, z jakimi zwracają się do Jezusa inni. Nie sądzi, że cierpi wyłącznie ona. Nic takiego! Zna swoje miejsce i swoją godność. Pełna szacunku dla innych, umie też dopominać się o swoje. Jest pokorna, co nie oznacza, że brak jej odwagi. Jednym słowem, jej postawa uczy, że nie wystarczy szukać, trzeba mieć inteligencję, aby szukać tam, gdzie należy, i prosić o pomoc ludzi, którzy mogą jej udzielić.

Kobieta odnosi sukces. Podziwiamy jej piękne, wrażliwe serce, ale równie mocno podziwiamy jej inteligencję i upór. Jest to rodzaj świętego uporu, którego podstawą jest miłość, bezinteresowna troska o dobro drugiego, o to, aby mógł się rozwijać, wzrastać.

3. „Wielka jest twoja wiara”

O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! – odpowiada Jezus. Zaskakujące słowa Zbawiciela. Gdzie jest cierpienie, tam jest też Bóg. Kobieta wierzyła mocno, że Bóg nie „kocha” cierpienia, że jest Mu ono obce, że nie jest ono Jego dziełem, ponieważ dziełem Boga jest człowiek szczęśliwy, zdrowy, żyjący w pełni. To była jej wielka wiara, dlatego nie zrażała się wcześniejszymi odpowiedziami Jezusa.

Kobieta wierzyła mocno, że Bóg nie kocha cierpienia. Nie jest Mu bliska niesprawiedliwość, prześladowanie, obojętność. Wierzyła, że Bóg pochyla się z czułością nad wszystkimi, szczególnie nad tymi, którzy cierpią, doznają niesprawiedliwości, są prześladowani. Nie znała Boga prawdziwego, wszak byłą Kananejką, ale instynkt mówił jej, że tak właśnie musi być. Szukała więc pomocy u Boga, aby cierpieniu zaradzić, aby je pokonać, oddalić.

Jak wiele uczynić może wiara. Jak potężną jest siłą. Jest w stanie odmienić losy ludzi i świata. Wiara mówi, że Bóg jest szczęśliwy, kiedy człowiekowi powodzi się dobrze. Że nie zazdrości szczęścia człowiekowi. Nie narzuca się, ale też nie odmawia pomocy, kiedy człowiek o nią prosi.

Modlitwa na zakończenie

Panie, daj mi tak mocną wiarę, abym nigdy nie wątpił w Twoją pomoc.

Mt 15, 21-28 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 15, 21-28 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.