jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Osiem błogosławieństw | głębia

Osiem błogosławieństw | głębia

W życiu stykamy się z różnymi kodeksami i zasadami. Poznajemy statut szkoły, regulamin sali gimnastycznej, kodeks pracy, kodeks karny czy wreszcie w sferze religijnej – Dekalog. Swego rodzaju zbiorem zasad jest także Jezusowe Kazanie na Górze. Dlaczego można je interpretować właśnie w ten sposób? To wyjaśnia o. Piotr Gryziec w komentarzu na IV Niedzielę Zwykłą (Mt 5, 1-12a).

Ewangelia na IV Niedzielę Zwykłą, Rok A (Mt 5, 1-12a)

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:

 

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

 

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

 

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

 

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

 

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

 

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

 

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

 

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

 

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Komentarz do Ewangelii (Mt 5, 1-12a):

Kazanie na Górze jako „nowe Prawo”

Piąty rozdział Ewangelii Mateusza stanowi pierwszą część tzw. Kazania na Górze. Mateusz w swojej Ewangelii ukazuje postać Jezusa jako nowego Mojżesza, tego, który przynosi od Boga nowe Prawo, a właściwie nową, głębszą i pełniejszą interpretację Prawa Mojżeszowego. Dlatego ewangelista umieszcza tę mowę Jezusa na pewnej górze. Zawiera ona zasadniczy program moralności chrześcijańskiej. Jest ona skierowana przede wszystkim do uczniów (5,1). Ale przecież każdy chrześcijanin jest uczniem Jezusa, a zatem Kazanie na Górze jest kodeksem życia chrześcijanina.

„Błogosławieni” czy raczej „szczęśliwi”?

Jego pierwszy fragment to tzw. błogosławieństwa. Tak się przyjęło je nazywać w polskich przekładach Biblii. Jednak greckie słowo makarioi, w przekładzie łacińskim beati znaczy raczej „szczęśliwi”. Błogosławieństwo jako szczególna łaska od Boga w języku Nowego Testamentu to eulogia, po łacinie zaś benedictio.

Logika Ewangelii i paradoks „nagrody w niebie”

Nie chodzi o to, że Pan Bóg ludziom wymienionym w Mt 5,3-12 udziela swojego błogosławieństwa, lecz że oni w rozmaitych trudnych przedstawionych sytuacjach życiowych czują się szczęśliwi, ponieważ ich „nagroda jest w niebie” (w. 12a). Na tym polega logika Ewangelii, że ci, którzy, rozumując po ludzku, powinni być nieszczęśliwi (a więc ubodzy, spragnieni sprawiedliwości, prześladowani, etc.), są paradoksalnie szczęśliwi. W najnowszych komentarzach bibliści na określenie „błogosławieństw” używają bardziej odpowiedniego, choć brzmiącego obco terminu „makaryzmy”.

Dziewięć „makarioi” i dopisek czasu prześladowań

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że owych makaryzmów jest dziewięć, a nie osiem, ponieważ dziewięć kolejnych wersetów Jezusowego przemówienia rozpoczyna się od słowa: makarioi. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej tekstowi, zauważymy w ostatnim wersecie zmianę trzeciej osoby na drugą: „szczęśliwi jesteście…”. Ta zmiana wskazuje na czas prześladowań Kościoła, z czego wynika, że werset ten został dopisany w późniejszej redakcji i odnosi się nie tyle do słuchaczy Jezusa, co do czytelników Ewangelii. To jest właśnie największy paradoks Ewangelii: Jesteście szczęśliwi, kiedy jesteście prześladowani.

Królestwo już teraz: czas przyszły i czas teraźniejszy

Powinniśmy zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół: w sześciu przypadkach na osiem obietnica jest wyrażona w czasie przyszłym: smutni będą pocieszeni, cisi posiądą ziemię, łaknący i pragnący sprawiedliwości będą nasyceni, etc. Natomiast w pierwszym i ostatnim makaryzmie obietnica jest wyartykułowana w czasie teraźniejszym: „do nich należy królestwo niebios”. Z tego sformułowania wynika, że królestwo Boże (czyli niebieskie) jest rzeczywistością, która już istnieje na tym świecie, jest jednak niedostrzegalna, ponieważ należy do innego świata. Już teraz ci wszyscy, którzy są wymienieni w błogosławieństwach, mają udział w królestwie Bożym.

Wezwanie do intensywnej radości w cierpieniu

Ostatni werset perykopy to wezwanie do radości. Jest ono wyrażone za pomocą dwóch greckich czasowników: chairete kai agalliasthe – które są synonimami. W ten sposób zostaje podkreślona intensywność owej radości. Te same czasowniki występują w scenie z Apokalipsy, kiedy Jan słyszy z nieba głos zachęty: „Cieszmy się i radujmy, i oddajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka…” (Ap 19,7). Ten pierwszy czasownik występuje jednak częściej w Nowym Testamencie i zazwyczaj odnosi się do wydarzeń zbawczych, zwiastuje czasy mesjańskie. Także św. Paweł Apostoł używa czasownika chairō w kontekście cierpień: „Teraz raduję się w cierpieniach za was…” (Kol 1,24). Gdzie indziej znów pisze: „A jeśli nawet krew moja ma być wylana […], cieszę się i dzielę radość z wami wszystkimi” (Flp 2,17).

Osobisty rachunek sumienia

Warto skonfrontować swoje własne życie z każdym z makaryzmów wymienionych w dzisiejszej perykopie ewangelicznej. Jeśli jesteś człowiekiem błogosławieństw (według tradycyjnego określenia), to masz powód, aby się cieszyć i radować w Panu (por. Flp 4,4), bo On jest już blisko. I nie chodzi o bliskość w wymiarze czasowym, ale o wewnętrzną, duchową bliskość.

podziel się:
Piotr Gryziec OFMConv Absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Papieskiego Instytutu Biblijnego w Rzymie. Nauczyciel akademicki, tłumacz, bloger. Wykłada teologię Nowego Testamentu w Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów w Krakowie. Autor kliku pozycji książkowych i licznych artykułów naukowych i popularnych.