jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Obecność i działanie Jezusa w świecie (Mt 28,16-20) | o. Zdzisław Kijas

Obecność i działanie Jezusa w świecie (Mt 28,16-20) | o. Zdzisław Kijas

Komentarz do Ewangelii na Wniebowstąpienie Pańskie (Mt 28,16-20) prowadzi do Galilei, gdzie Jezus posyła Jedenastu do wszystkich narodów i obiecuje: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni”. To rozważanie o. Zdzisława Kijasa o misji uczniów, ich wątpliwościach i obecności Chrystusa w świecie.

Liturgia Słowa na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, Rok A

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.

A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca:

«Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».

Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».

 

Refren: Pan wśród radości wstępuje do nieba
lub: Alleluja, alleluja, alleluja.

 

Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

 

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

 

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, *
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami, *
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:

Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, niech da wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.

I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Idźcie i nauczajcie wszystkie narody.
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

Komentarz do Ewangelii (Mt 28,16-20)

1. Galilea: powrót do początku

Ewangelista mówi, że Apostołowie udali się do Galilei. A więc nie zostali tam, gdzie byli, ale musieli ruszyć się z miejsca, w którym przebywali, i udać się w nowe, gdzie czekał na nich Chrystus. Pisałem przed laty w swojej książce Wrócić do Jerozolimy, że Bóg nie jest tam, gdzie chciałby tego człowiek, ale przeciwnie – chce, aby człowiek był tam, gdzie jest On.

Jezus nie pozwolił uczniom zostać w Jerozolimie, a przecież – myśląc po ludzku – to właśnie Jerozolima mogła wydawać się właściwym miejscem na Jego wstąpienie do nieba. Tutaj przecież dokonało się wszystko, co najważniejsze dla Niego – Jego nauczanie, pojmanie, skazanie, śmierć i zmartwychwstanie. Najbardziej istotne etapy Jego ziemskiej egzystencji. I oto teraz, kiedy ma wrócić do Ojca, każe swoim przyjaciołom opuścić Jerozolimę i udać się peryferyjnej, jak by nie było, Galilei, bo postanowił, że stamtąd właśnie wróci do Ojca. Dlaczego tam? Może dlatego, że właśnie tam Jezus stawiał pierwsze kroki w swojej ziemskiej historii. Tam znajdował się Nazaret i inne miejsca, świadkowie Jego młodości, dorastania, dojrzewania. W tych miejscach – jak czytamy w Ewangelii według św. Łukasza – Jezus wzrastał w mądrości u Boga i u ludzi. Tam czuł się młody, wolny, żyjąc w przyjaźni z innymi. To dlatego – jak należy przypuszczać – Jezus chce wrócić do domu Ojca właśnie z Galilei.

Chce powrócić do domu Ojca w miejscu ważnym dla siebie, swojej ziemskiej wędrówki, najpiękniejszym. Jakby chciał zabrać ze sobą najcudowniejsze wspomnienia z ziemi, gdzie był blisko ludzi, a ludzie blisko Niego, gdzie miał wielu przyjaciół, ludzi sobie życzliwych, z którymi uczył się, pracował, dorastał.

To pięknie, kiedy szukamy w przeszłości dobrych wspomnień, nie skupiamy się natomiast na tych negatywnych, wręcz złych.

Kiedy żył w Galilei, Jezus wydawał się taki „zwyczajny”. Nie był jeszcze wtedy wielkim Mistrzem, cudotwórcą. Był podobnym do innych młodym Żydem. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? (Mk 6, 3) – pytali sąsiedzi.

Bóg ukochał rzeczy proste, zwyczajne, skromne i dyskretne. Dlatego postanowił wrócić do Ojca w środowisku skromnym, zwyczajnym, na pozór bez znaczenia.

Wraca się najlepiej do rzeczywistości, kiedy zaczyna się od początku. Najpiękniejsza jest pierwsza gorliwość, pierwszy zapał, pierwsza myśl.

2. Jedenastu uczniów i wszystkie narody

Bardzo słaby bilans tylu lat pracy! Kiedy Jezus odchodzi do Ojca, wraca tam, skąd przybył, na ziemi zostawia po sobie tylko jedenastu uczniów. Czy to nie mało? Może rzeczywiście za mało jak na Syna Bożego? Po ludzku wręcz przerażająco mało. Tak wielkie przesłanie, tak wielki obszar świata: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody. Mają pójść do wszystkich narodów, a jest ich tylko jedenastu.

Nie mają czekać na efekty swojego przepowiadania. Ich najważniejszym zadaniem jest „iść” i głosić. Tego oczekuje od nich Jezus. Nie mówi, że będą szły za nimi tłumy, że ludzie i narody uwierzą ich słowom i nawrócą się, przyjmując chrzest. Nic podobnego! Mówi tylko, że mają iść i głosić.

Mają iść do wszystkich, bez wyjątku. Nie mają robić rozróżnienia między – ich zdaniem – lepszymi czy gorszymi, bliższymi im czy dalszymi. Nic podobnego! Ich zadaniem jest iść i głosić wszystkim.

Mają naśladować w tym swojego Mistrza. On również przemierzał wsie i miasteczka, głosząc dobrą nowinę o zbawieniu. I wielu w Niego uwierzyło, ale nie wszyscy. Ci, którzy nie uwierzyli, skazali Go nawet na śmierć, ale zostali oszukani w swoich ziemskich knowaniach. Inteligencja ziemska okazała się błędna w konfrontacji z inteligencją Boga. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności (Mdr 3, 2–4) – mówił autor Księgi Mądrości, jakby chciał opisać działanie Jezusa i Jego owoce.

Wielu zdało się, że sprawa Jezusa wraz z Jego skazaniem i śmiercią została jednoznacznie rozwiązana, lecz się mylili. Paradoksalnie, Bóg jest najmocniejszy wtedy, kiedy po ludzku wydaje się najsłabszy, wręcz umarły. Kiedy wielu wokół mówi: „Boga nie ma. Bóg umarł”, On właśnie odradza się i czyni rzeczy nowe, niesłychane, których dotąd ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało.

3. Wątpliwości uczniów i obietnica obecności

Gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Dlaczego powątpiewali? Czy wątpili w Jego zmartwychwstanie? Ale przecież widzieli Go własnymi oczami! Prawda o zmartwychwstaniu nie mogła być zatem źródłem ich wątpliwości. Czy wątpili w Jego bóstwo? Ale przecież – mówi Ewangelista – oddali Mu pokłon. Nie oddaje się pokłonu byle komu. W co więc wątpili?

Można sądzić, że wątpili w samych siebie. Nie wierzyli, że stać ich będzie na wypełnienie powierzonej im misji. Wątpili – widząc skromne liczby, tylko jedenaście osób, słabych, niezbyt genialnych – czy jest rzeczą możliwą iść na cały świat i głosić Ewangelię o Synu Bożym. Wątpili, czy zdołają wypełnić powierzone im zadanie.

Człowiek często wątpi w możliwość zrealizowania zadań, jakie zleca mu Bóg. Dlaczego? Bo liczy wyłącznie na siebie, na swoje siły, swoją inteligencję. Zapomina, że Bóg, powierzając mu misję, dodaje jednocześnie ważne słowa: Ja jestem z wami przez wszystkie dni.

To ważne słowa. Jezus nie oddalił się w nieznane. Nie ukrył się. Nie pozostawił Apostołów – także nas – samych z wielką i trudną misją. Nic podobnego! On nadal jest z nami. Jest obecny pośród nas, w nas, chociaż w inny sposób niż wcześniej.

Wcześniej widoczny był dla oczu ciała, ale nie był rozpoznany w swoim bóstwie. Teraz jest obecny w Duchu, dlatego musi być rozpoznany oczami wiary.

Wcześniej był razem z uczniami, teraz natomiast, po swoim wniebowstąpieniu, jest wewnątrz nich, w ich sercach.

Chociaż wstąpił do nieba, Jezus nie przebywa „za chmurami”. Przebywa poza formą, jaką widzą oczy. Dlatego potrzeba wyostrzyć oczy wiary, aby dostrzec Jego ciągłą obecność w naszym życiu, w życiu świata.

Potrzeba do tego modlitwy. Tylko ona oczyszcza oczy i serce, otwiera je na dostrzeżenie ciągłego działania Boga w świecie.

Modlitwa na zakończenie

Panie! Bądź ze mną w każdym dniu mojego życiu!

Mt 28,16-20 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 28,16-20 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.