Rozważanie do Ewangelii (Mt 13,44–52) prowadzi przez przypowieści o skarbie ukrytym w roli i drogocennej perle. O. Zdzisław Kijas OFMConv pokazuje, że wiara może zostać odkryta niespodziewanie albo dzięki wytrwałemu poszukiwaniu, a w trudnościach staje się źródłem siły, cierpliwości i radości.
Liturgia Słowa na XVII niedzielę zwykłą, Rok A
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy Bóg rzekł: «Proś o to, co mam ci dać».
A Salomon odrzekł: «O Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?»
Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i pojętne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie».
Refren: Jakże miłuję Prawo Twoje, Panie
Pan jest moim działem, *
przyrzekłem zachować słowa Twoje.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze *
niż tysiące sztuk złota i srebra.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą *
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.
Niech Twa litość mnie ogarnie, a żyć będę, *
bo Twoje Prawo jest moją rozkoszą.
Przeto więcej miłuję Twoje przykazania *
niż złoto, niż złoto najczystsze.
Dlatego uważam za słuszne wszystkie Twe postanowienia *
i nienawidzę wszelkiej drogi fałszu.
Twoje napomnienia, Panie, są przedziwne, *
dlatego przestrzega ich moja dusza.
Poznanie Twoich słów oświeca *
i naucza niedoświadczonych.
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia:
Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu. Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi.
Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».
«Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».
A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».
Komentarz do Ewangelii (Mt 13, 44-52)
1. „Znalazł” i „poszukiwał”
Ewangelia mówi o dwóch różnych postawach. Ten, kto znalazł ukryty skarb, wcale go nie szukał. Odkrył go zupełnie przypadkiem. Jedyne, co umiał, to odróżnić wielki skarb od innych rzeczy, mniejszej wartości. Z kolei kupiec wie, czego szuka. Podejmuje świadome wysiłki i gotów jest na wydatki, żeby kupić drogocenną perłę, gdy ją wreszcie znajdzie. Dwie różne postawy. Pierwszy cieszy się, że znalazł, nie szukając, drugi z kolei jest pełen radości, bo szukał długo i wreszcie nabył drogocenną rzecz. Powiedział w innym miejscu Jezus:
Czego szukam w życiu i czy w ogóle czegokolwiek? Czy umiem odróżnić rzeczy cenne od mniej wartościowych? Bywa, że szczęście pojawia się w moim życiu, a je lekceważę, bo nie umiem odróżnić prawdziwego szczęścia od jego namiastki.
Pojęciem centralnym dla obu przypowieści jest „odnalezienie”, czyli ponowne odkrycie. Nie chodzi jednak o odzyskanie tego, co zostało utracone (jak w przypowieści o zagubionej owcy i zgubionej monecie: Łk 15, 4–7.8–10), ale o odkrycie czegoś o nowej jakości, nowej wartości. Uświadomienie sobie, że coś ważnego wchodzi w moje życie, co zakłóca to, co było dotąd, ale przyjęte może przemienić moją egzystencję.
Taką nowość może przynieść – paradoksalnie – także cierpienie czy choroba. Tak często było w życiu przyszłych wielkich świętych. Warto pomyśleć chociażby o św. Franciszku z Asyżu. Więzienie, w którym się znalazł po przegranej bitwie, stało się dla niego okazją do refleksji nad dotychczasowym życiem, co doprowadziło go do decyzji o zmianie swojej postawy. Podobnie było w przypadku Ignacego Loyoli. Rany odniesione w bitwie i rekonwalescencja wywołały jego przemianę duchową. Franciszek ani Ignacy nie szukali „perły” nawrócenia, ale kiedy ją odkryli, zostawili dla niej wszystko. Tak było też ze św. Bratem Albertem i wieloma innymi. Nie szukali, ale Bóg ich szukał i oni dali Mu się odnaleźć.
Zarówno rolnik, jak i kupiec, kiedy znajdują lub nabywają cenną rzecz, są pełni radości. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Skarbem i perłą jest w istocie wiara. Kto ją posiada, jest pełen radości, nie smutku. Chrześcijaństwo jest religią Paschy, nie Wielkiego Piątku. Nikt nie chce wiary smutnej. Nikogo nie pociąga smutek, ale chce być w gronie ludzi radosnych.
Chrześcijanie, nawet jeżeli podejmują posty, czegoś sobie odmawiają, to po to, by mieć czegoś więcej, czegoś, co jest cenniejsze od tego, z czego zrezygnowali, czego sobie odmówili.
2. Skarb ukryty w roli
Była to ziemia kamienista. Takie są wszystkie w Palestynie, szczególnie zaś w Judei. Jakby przypominały powierzchnię życia, pełnego trudności, cierpienia, krzywd, czyli „kamieni”. I właśnie – mówi Chrystus – w trudnościach życiowych, w chwilach samotności, opuszczenia, krzywdy itd. można znaleźć „skarb”, coś cennego. Można odkryć prawdę o sobie lub innych. Może wydawało ci się, że jesteś słaby, nieporadny, że wiara nie służy niczemu, że ogranicza się jedynie do modlitw i niedzielnej Mszy św., niczego konkretnego nie dając w zamian – aż nagle znalazłeś się w poważnej trudności, zaskoczyła cię agresja innych, którzy chcą cię zniszczyć, wyeliminować. Nie wiesz, co zrobić. Udajesz się z pytaniem do wiary i oto odkrywasz cenny skarb. Wiara staje się dla ciebie skarbem. Daje ci siłę, aby przetrwać trudny czas i nie zatonąć, nie poddać się, nie zdezerterować.
Dla tego, kto wierzy, wiara jest również źródłem cierpliwości i mądrości. Uczy go przebaczać i zapominać, bo trzeba żyć dalej, trzeba odbudować zburzone mosty przyjaźni, zaufania. Po każdej wojnie następuje odbudowa.
Wiara uczy, jak odbudowywać. Jest wielkim skarbem. Treścią wiary jest Bóg i wiara uczy nas, jak odnaleźć Jego obecność w szarości i trudzie życia usianego kamieniami.
Chrześcijanie nie mają w ręku wszystkich odpowiedzi od razu. Po prostu s z u k a j ą rozwiązań trudności, które ich spotykają. Nie siedzą i nie płaczą, że coś im się nie udało, że życie im się pogmatwało, że spotkało ich nieszczęście, że doznają niesprawiedliwości czy jeszcze czegoś innego, nieprzyjemnego. Nie stoją w miejscu, ale szukają rozwiązań, sposobu wyjścia z trudnej sytuacji. Są podobni do rybaka, który zarzuca wędkę, by złowić rybę.
Chrześcijanie są pielgrzymami, ciągle w drodze do celu.
3. Bóg współdziała dla dobra tych, którzy Go miłują
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru (Rz 8, 28) – mówi św. Paweł w drugim czytaniu. Chce przez to powiedzieć, że nawet trudności, różnego rodzaju „kamienie”, które zasypują nasze życie, nie są w stanie go zgasić. W sposób tajemniczy, po ludzku niezrozumiały, Bóg współdziała we wszystkim dla dobra tych, którzy wierzą, którzy w Nim pokładają nadzieję, którzy Mu zaufali. Bywa, że nawet grzechy (etiam peccata) – powie św. Augustyn – mogą być pomocne dla tych, którzy szukają Boga. Nawrócenie czyni z nich bowiem nowych ludzi.
Skarbem i perłą dla człowieka jest Bóg. Czy Bóg jest dla mnie skarbem czy ciężarem? Jeżeli skarbem, to wiara jest źródłem radości i siły. Przykro zaś jest wtedy, kiedy Bóg staje się ciężarem. Wtedy próbuję się Go pozbyć.
Ale prawdą jest też, że skarbem i perłą dla Boga jest człowiek, jestem ja. By mnie zbawić, gotów był na wszystko. Przyjął moje ciało, przyjął cierpienie i krzyż, z miłości do mnie przystał na śmierć w męce. W tajemnicy Wcielenia pozbył się tego, co boskie, byle „nabyć” mnie na nowo, ofiarować mi nowe życie, obdarzyć zbawieniem. Jestem dla Boga skarbem, jestem dla Niego drogocenną perłą.
Modlitwa na zakończenie
Panie Jezu, spraw, aby wiara była dla mnie skarbem, drogocenną perłą!
Mt 13, 44-52 w innym ujęciu
Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).