jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Nikim i niczym nie należy gardzić (Mt 21, 33-43) | o. Zdzisław Kijas

Nikim i niczym nie należy gardzić (Mt 21, 33-43) | o. Zdzisław Kijas

Przypowieść o przewrotnych rolnikach pokazuje dramat odrzucenia Boga, ale nie kończy się na przemocy i odwecie. W rozważaniu do Ewangelii na XXVII niedzielę zwykłą (Mt 21, 33–43) o. Zdzisław Kijas OFMConv wskazuje, że odpowiedzią Boga pozostaje miłość, a od człowieka oczekiwane są owoce nawrócenia, dobra i modlitwy.

Liturgia Słowa na XXVII niedzielę zwykłą, Rok A

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy!

Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni, i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody.

«Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją. Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody?

Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono, rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz».

Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.

 

Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela

 

Przeniosłeś winorośl z Egiptu *
i zasadziłeś ją, wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza, *
aż do Rzeki swoje latorośle.

 

Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie *
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny *
i obgryzają polne zwierzęta.

 

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

 

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów, †
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze, *
a będziemy zbawieni.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

Na koniec, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to bierzcie pod rozwagę.

Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:

«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»

Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».

Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».

 

Komentarz do Ewangelii (Mt 21, 33-43)

1. Winnica, która krwawi

Jezus podejmuje temat bardzo Mu bliski. Kochał winnice. Mówił często o ich pracownikach i właścicielach. Chętnie przyrównywał się do krzewów winnych: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia (J 15, 1).

Przypowieść dzisiejsza jest raczej smutna i jednocześnie brutalna, pokazuje bowiem okropności, jakie mogą zdarzyć się w życiu. Nie ma w niej nic o pięknie winnicy, o soczystych owocach, o radości z przebywania w niej i uprawiania winorośli. Wprost przeciwnie, w przypowieści winnica k r w a w i. Krwawi na różne sposoby, bo Jezus mówi o zdradzie przyjaźni i o nienawiści, gdy robotnicy odrzucają pana i chcą posiąść winnicę, która nie jest ich własnością. Chcą przywłaszczyć sobie cudze mienie i nie cofają się przed użyciem siły, dlatego winnica krwawi.

Obraz jest jasny, przekaz czytelny. Winnicą – mówi Jezus – jest Izrael, ale są nią także wierzący w Chrystusa. Oni też mogą Chrystusa zdradzić, zapomnieć, jak wiele od Niego otrzymali, nie przyznać się, że należą do Niego. Mogą uzurpować sobie prawo do wszystkiego, nie poczuwając się do bliskości z Bogiem, swoim Ojcem. Także wierzący może na różne sposoby chcieć „uśmiercić” Boga. Nasza historia osobista, rodzinna, europejska zna takie przypadki, kiedy chciano uśmiercić Boga, podeptać wiarę, zatrzeć przykazania, zrezygnować z wartości, o których uczy Ewangelia.

Wiele na ten temat pisał Nietzsche. Po raz pierwszy o śmierci Boga w 125. fragmencie Wiedzy radosnej zatytułowanym „Człowiek szalony”: krzyczy on, że uśmierciliśmy Boga – „wy i ja! Wszyscy jesteśmy jego mordercami! To, co świat dotychczas posiadał jako najświętsze i wszechmocne, wykrwawiło się pod naszymi nożami – kto zmyje z nas tę krew? Jaką wodą możemy się oczyścić? Jakie święto pojednania, jaką świętą grę będziemy musieli wynaleźć? Czy wielkość tego czynu nie jest dla nas zbyt wielka?” – pytał filozof.

2. Ludzka logika odwetu

Jakie jest wyjście z tej trudnej sytuacji? Co zrobi właściciel winnicy z nieuczciwymi rolnikami? – pyta słuchaczy Jezus. Odpowiedź wydaje się prosta: nędzników marnie wytraci. Słuchacze nie widzą innego rozwiązania. Tylko takie wydaje im się słuszne i logiczne. Przelana krew wymaga pomsty i sprawiedliwości.

Tak działa człowiek. Takie jest prawo czy też kara talionu (łac. lex talionis; talio –„odwet”, od talis – „taki sam”). Według tej zasady sankcja powinna być identyczna ze skutkiem przestępstwa, jak głosi starożytna sentencja: „oko za oko, ząb za ząb”.

Nierzadko człowiek chciałby, by Bóg zachowywał się podobnie jak on, by karał na sposób ludzki, egzekwował sprawiedliwość i rządził światem tak, jak chce nim rządzić człowiek. Problem w tym, że Bóg myśli i działa inaczej niż my. Sam powiedział przez usta proroka Ozeasza: Albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem (Oz 11, 9).

3. Bóg odpowiada miłością, nie odwetem

Jakiej odpowiedzi udziela Jezus? Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Działanie Boga opiera się na miłości, nie odwecie, a Jego miłość przerasta ludzką, trudno je wręcz porównywać. W miłości Bóg nie szuka dla siebie korzyści, ale chce się ofiarować człowiekowi, gotów przyjąć na siebie nasze cierpienia, trudności, zmagania.

Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach.

Bóg nie szuka zemsty, nie marnuje czasu, obmyślając, w jaki sposób ukarać człowieka za doznane krzywdy, tak jak to robi wielu ludzi. Nie chce niczyjej śmierci, nawet śmierci grzesznika. Człowiek może dopuścić się „uśmiercenia” Boga i Jego przykazań, lecz Bóg jest gotów przyjąć krzyż, zgodzić się na śmierć, by uwolnić człowieka od bezsensu cierpienia i dać mu światło nadziei na życie także w śmierci. Chce przyjść człowiekowi z pomocą, ukochać go, ofiarować mu wszelkie łaski, by przeszedł przez ziemskie życie bezpiecznie i spotkał się z Nim w wieczności.

W zamian Bóg oczekuje od człowieka jedynie, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, przyjaźni i modlitwy. To jest najważniejsze. Bóg daje nam wiele, obdarza nas swoją łaską, przychodzi z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – choćby minimalne – owoce dobra. Powiedział bowiem, że poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach (Mt 7, 16–20; zob. też Łk 6, 43–45). Bóg nie kocha leniwych. Bliscy są Mu za to wszyscy, którzy przynoszą dobre owoce życia.

Modlitwa na zakończenie

Panie! Daj nam siły, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

Mt 21, 33-43 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 21, 33-43 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.