jesteś na stronie franciszkanie.pl

pismo święte | Trzeba ciągle uczyć się miłować jeszcze lepiej (Mt 22, 34-40) | o. Zdzisław Kijas

Trzeba ciągle uczyć się miłować jeszcze lepiej (Mt 22, 34-40) | o. Zdzisław Kijas

Czy miłość można uznać za zadanie wykonane raz na zawsze? Ewangelia (Mt 22, 34–40) przypomina, że miłości do Boga i bliźniego trzeba uczyć się każdego dnia. W swoim rozważaniu o. Zdzisław Kijas OFMConv pokazuje, dlaczego miłość nieustannie potrzebuje troski, jak przekłada się na konkretne czyny i dlaczego nie można prawdziwie kochać innych, zapominając o sobie.

Liturgia Słowa na XXX niedzielę zwykłą, Rok A

Czytanie z Księgi Wyjścia

Tak mówi Pan:

«Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej.

Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i poskarżą Mi się, usłyszę ich skargę, rozpali się gniew mój, i wygubię was mieczem; i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami.

Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.

Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca, bo jest to jedyna jego szata i jedyne okrycie jego ciała podczas snu. I jeśliby się on żalił przede Mną, usłyszę go, bo jestem litościwy».

 

Refren: Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

 

Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

 

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

 

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi *
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.

 

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Wiecie, jacy dla was byliśmy, przebywając wśród was. A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, tak że okazaliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie potrzebujemy o tym mówić. Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

 

Komentarz do Ewangelii (Mt 22, 34-40)

1. Pokusa ukryta pod pozorem pobożności

Dopóki trwa życie, dopóty trwać będzie próba kuszenia. Pokusa nie przychodzi raz czy drugi, ona jest ciągła. Są momenty jej natężenia czy słabnięcia, ale pokusa nigdy nie umiera. Zło kusi nas nieprzerwanie. Stąd też trzeba trzymać się ciągle na baczności. Życie jest ciągłym bojowaniem. Dopóki jesteśmy pielgrzymami na ziemi, dopóty musimy toczyć walkę o dobre życie, o zwycięstwo nad pokusami.

Identycznie było w życiu Jezusa. Oto ponownie faryzeusze wystawiają Go na próbę. Tym razem kuszą Go pozornie „pobożną” pokusą, pytając, które przykazanie w Prawie jest największe.

Prawdziwa pokusa rzadko jawi się jako zagrożenie. O wiele częściej jako nowa możliwość, dotąd nieznana czy ignorowana, jako wzbogacenie, poszerzenie posiadanej wolności czy wiedzy, bez konsekwencji, darmowo i na zawsze, itp. Diabeł kusi w sposób bardzo inteligentny. Pytanie, jakie zadają Jezusowi faryzeusze, tylko pozornie jest niewinne, a w istocie bardzo podchwytliwe. Znów chcą Go przyłapać na czymś, co pomogłoby im Go oskarżyć. Taka jest natura każdej pokusy. Kusiciel chce uśmiercić człowieka duchowo, ale pragnie też jego śmierci społecznej czy moralnej.

2. „Będziesz miłował!” – miłość, która ciągle się rozwija

Ci, którzy wystawiają Jezusa na próbę, zwracają się do Niego niezwykle grzecznie: Nauczycielu, Rabbi! Jaka jest Jego reakcja na subtelność pokusy? Wychodzi poza ramy przykazań. Nie odpowiada wprost. Nie mówi, które przykazanie jest ważniejsze, które zaś mniej ważne. Nie daje się uwięzić w schematach, jakimi operuje człowiek. Bóg jest wolny w swoim działaniu.

Jezus opowiada w sposób prosty, a jednocześnie głęboki, twórczy. Mówi: Będziesz miłował! Warto zauważyć, że nie: „miłuj!”, ale „będziesz miłował!” Miłość ma swoją historię, rozwija się, jest formą nieskończoności. Każdego dnia mam więc zaczynać miłować od nowa, z nową siłą. „Dzisiaj” miłości jest inne od jej „wczoraj” i różni się też od tego, jak będę kochał bliźniego „jutro”. Miłość jest w ciągłym rozwoju – albo zaniku. Nikt nigdy nie może powiedzieć, że ukochał raz a dobrze i ma już na zawsze spokój z miłością.

Miłości się nie posiada, ale codziennie o nią walczy, codziennie się ją dokarmia, bo inaczej ona obumiera i staje się pustynią. Oaza, która nie jest pielęgnowana, której się nie odwiedza, w której nie zatrzymują się karawany, powoli jest zasypywana piaskiem, aż zginie. Z miłością jest podobnie. Trzeba kochać ciągle z nową siłą.

Jezus dodaje, że należy miłować całym sercem, całą duszą i całym umysłem. Miłość nie jest postawą niewolników, ale ludzi wolnych. Nie kocha się z przymusu, ale z serca, duszy i woli. Miłość wyzwala w człowieku potężne energie. Kto kocha, jest gotów do wielkich wyrzeczeń w jej imię, włącznie z ofiarą życia. Podziwiamy św. Maksymiliana, który oddał życie za współwięźnia w obozie Auschwitz. Podziwiamy rodzinę Ulmów, która przyjęła pod swój dach trzy rodziny żydowskie w czasie okrutnej wojny. Bez miłości ani o. Kolbe, ani Ulmowie, ani nikt inny nie byłby gotów świadczyć dobra, kiedy wiązało się to z utratą własnego życia. Tylko miłość zdolna jest do takich ofiar. Tylko miłość tak przemienia człowieka.

3. Miłość Boga, bliźniego i samego siebie

Jezus uczy, że miłość bliźniego równa jest miłości Boga. Nie można kochać Boga, nie kochając bliźniego. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego – uczy Jezus. Miarą miłości bliźniego jest miłość, jaką kocham samego siebie. Kryje się tu jakby trzecie przykazanie, połączone z drugim: nie wolno mi pogardzać sobą, by kochać bliźniego. Moim obowiązkiem jest zabiegać o dobro własne, o swój rozwój – duchowy, intelektualny, materialny itp., bo tylko w ten sposób mogę dobrze miłować czy służyć bliźniemu. Wszak nikt nie może dać tego, czego nie ma. Mogę obdarzać innych tylko tym, co posiadam. Z pustego dzbana nie da się napełnić wodą ani jednej szklanki.

Ten rodzaj miłości wychodzi poza czysty sentyment. Nie ma w niej nic z ubogiej i płochej uczuciowości. Biblia jest bardzo konkretna w mówieniu o miłości. Księga Wyjścia uczy: Nie będziesz gnębił i nie będziesz uciskał cudzoziemców, bo wy sami byliście cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój, i wygubię was mieczem i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami. Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek. Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca (Wj 22, 20–25). Nie ma innej miłości poza tą, która wypływa z konkretu życia i tego, co ono z sobą niesie. Piękne słowa o miłości muszą zatem zamienić się w konkretne czyny.

Moim bliźnim jest wszystko, co żyje, także ziemia, po której chodzę. Do niej także mam odnosić się z szacunkiem, który jest formą miłości. W ten sposób świat staje się inny, lepszy, bardziej na podobieństwo Boże.

Modlitwa na zakończenie

Panie! Ucz mnie codziennie pięknej miłości!

Mt 22, 34-40 w innym ujęciu

Komentarz do Mt 22, 34-40 o. Piotra Gryźca OFMConv

Jeśli chcesz spojrzeć na tę Ewangelię z jeszcze innej perspektywy, warto sięgnąć po odcinek „Słowotwórczego” (poniżej).

podziel się:
Zdzisław Kijas OFMConv O. prof. dr hab. Zdzisław Kijas OFMConv – franciszkanin, teolog i wykładowca akademicki. Zajmuje się teologią duchowości i hagiografią; łączy pracę naukową z posługą w Kościele, m.in. w obszarze spraw kanonizacyjnych. Autor licznych publikacji i rekolekcjonista.