Jak właściwie wygląda nawrócenie? Dlaczego nie jest powrotem do tego, co było? Czemu trzeba całkowicie porzucić stare przyzwyczajenia? Jak pustka może przynieść dobre owoce? W drugim odcinku serii „Franciszek kontra współcześni” rozmawialiśmy o istocie nawrócenia – o detalach, które decydują o rzeczywistej zmianie życia. Naszym gościem był o. Tomasz Czajka.
Inne myślenie
W życiu często trudno po prostu zostawić pewną rzecz i nigdy do niej nie wracać. Zmiany nie są łatwe i znaczna część ludzi ich nie lubi. Nie da się jednak rozwijać, nie zostawiając za sobą tego, co ciąży. Aby tego dokonać, trzeba zacząć od obrania innej perspektywy.
Gdy rozpoczął się proces nawrócenia św. Franciszka, młodzieniec udał się na modlitwę do zrujnowanego kościoła San Damiano. Tam wypowiedział słowa bardzo znaczącej modlitwy:
Franciszek nie przedstawił Bogu swojego planu na życie. Nie dał Mu opcji do wyboru. Chciał, żeby to sam Bóg pokazał mu drogę, którą wobec niego ma. Był gotowy, aby oddać stery swojego życia Temu, który widzi więcej. Zmieniło się więc myślenie młodzieńca – osobą decydującą o dalszych losach nie był już Franciszek, a Bóg. Asyżanin zawierzył wszystko umiłowanemu Ojcu.
Nowa perspektywa, a nie powrót
Gdy myślimy o nawróceniu, zazwyczaj rozumiemy je jako ponowne obranie właściwej ścieżki. Jak jednak można wrócić do tego, czego nie było?
Franciszek znał Pismo Święte z czasów edukacji, ale do momentu nawrócenia nie stanowiło ono ważnego elementu jego życia. Bóg wydawał mu się daleki, zamknięty gdzieś na kartach zamierzchłej historii zbawienia. Dopiero po nawróceniu Franciszek odkrył prawdziwe skarby płynące z Ewangelii. Odkrył, a nie powrócił do nich – wcześniej bowiem pozostawały dla niego zakryte. Podobnie dzieje się w życiu wielu z nas.
Nie mogę żyć jak wcześniej
Gdy doświadczy się Bożej miłości i pozna Jego oblicze, nic już nie jest takie samo. Franciszek zupełnie porzucił swój stary styl życia. Nie interesowały go już sława, rycerstwo czy bitwy. Ważniejsze było to, jak zbliżyć się do Ojca. Biedaczyna jako syn kupca wiedział, że Bóg może mu dać znacznie więcej niż to, co miał do tej pory. Skoncentrował się na Jego dobroci, a nie na własnej cnocie.
Czy pozwalam Bogu działać, nie zwracając uwagi na rzeczy materialne? Franciszek pokazuje, że można tak żyć. Choć jest to sprzeczne z logiką świata.
Trzy myśli, które warto zabrać:
Nawrócenie zaczyna się od zmiany perspektywy.
Kiedy naprawdę spotykamy Boga, nie możemy żyć tak jak wcześniej.
Nawrócenie nie jest powrotem do starego, już znanego, życia, ale odkryciem czegoś zupełnie nowego.